wtorek, 17 maja 2011

(21) Przeklęta moneta

Tytuł: Przeklęta moneta
Tytuł oryginału: La Moneta Maladetta
Autor: Ciro Cabala
Przełożyła: Agnieszka Maria Stefańska
Wydawnictwo Wam
Strony 265
Opis z tyłu:

Kto posiądzie tę monetę, rezygnuje z serca.
Na początku było ich trzydzieści.
Teraz została tylko jedna.

Legenda głosi, że monety jakie otrzymał Judasz za wydanie Jezusa mają magiczną moc. Ten, kto je posiada ma ogromne powodzenie.
Ostatni z zachowanych do naszych czasów Judaszowych srebrników trafia w ręce chłopca, który z wujostwem podróżuje po Turcji. Wszystko zaczyna się komplikować, a egzotyczna podróż na Wschód przemienia się nieoczekiwanie w pełną niebezpieczeństw ucieczkę na Zachód

Moja recenzja:

Po  opisie mamy nadzieję, że będzie to świetne powieść sensacyjna, lecz po mnie nie wywarła takiego wrażenie. Zacznę od tego, że przyiągnięło mnie do tej książki, jedno ze zdań w opisie, a mianowicie: "Wszystko zaczyna się komplikować, a egzotyczna podróż na Wschód przemienia się nieoczekiwanie w pełną niebezpieczeństw ucieczkę na Zachód..."  Po tych zdaniach oczekiwałam akcji, a otrzymałam akcję pod koniec książki, szkoda, że tak późno. :-(

Pierwsze trzy rozdziały wciągające, a potem... powiem tak z trudem przebrnęłam przez tą książkę. Ponieważ książka w późniejszych rozdziałach dla mnie stała się nudna. Potem już potej dwusetnej stronie akcja powoli zaczyna się rozwijać... Oczekujemy pełnej niebezpieczeńst ucieczki na Zachód, ale... główny bohater praktycznie nie wie, że jest ścigany, dowiaduje się tego dopiero w końcowych rozdziałąch.

Janek wyrusza z wujostwem w podróż i w jego ręce wpada moneta o niezwykłym znaczeniu, nie wie jakie mogą z tego wyniknąć kłopoty. Przychodzi mu się zmierzyć z trudną decyzją, decyzją która może przeświadczyć o jego losach.


Chociaż miała to być zwykła podróż, to Janek z wujostwem i tak co chwilę spotykają jakieś trudności, ale to według mnie jest urok tej książki.
W książce tej znajdują się bardzo barwne postacie. Ekscentryczne, aż zanadto poukładane, ale też zanadto wyluzowane.

Według mnie na okładce znajduje się za dużo elementów. Samochód, moneta, droga, chłopiec i inne rzeczy.

Moja ocena: 7/10  Książkę polecam. Lecz nie uważam ją za jedną z najlepszych książek jakie czytałam.


Książkę przeczytałam i zrecenzowałam dla Wydawnictwa Wam. Dziękuję bardzo za przesłanie książki.

2 komentarze:

  1. nie..raczej nie przeczytam. nie zbyt zachęcająca opinia;) będę wiedzieć za jaką lekturę się nie brać. Czy mogłabyś mnie informować o nn?Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Raczej nie przeczytam.

    Zapraszam na nn na [amica-libri]

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...