sobota, 31 marca 2012

(145) Tupcio Chrupcio Nie mogę zasnąć; Urodzinowy prezent

Tytuł: Nie mogę zasnąć; Urodzinowy prezent
Seria: Tupcio Chrupcio
Autor: Eliza Piotrowska
Wydawnictwo Wilga
Stron 24; 24
Opis Nie mogę zasnąć:
Tupcio Chrupcio to myszka, która stawia czoło wszystkim zdarzeniom codzienności - podobnie jak każdy przedszkolak. I on nie lubi chodzić wcześnie spać nawet po pysznej kolacji. Znajduje sobie różne powody, żeby jak najpóźniej trafić do łóżka. Sprząta rozrzucone zabawki, bardzo, bardzo długo myje zęby, chętnie słucha niekończącej się bajki. I przypomina mu się, jak bardzo jest spragniony, jak bardzo nudzi mu się w łóżku, a przecież mógłby robić tyle, ciekawych rzeczy. Na szczęście ma piękne sny, które prowadzą do słonecznego poranka.


Opis Urodzinowy prezent:
Tupcio Chrupcio jest już dużą myszką, ale...
czeka na swoje kolejne urodziny i wymarzony rower.
Mama i tata nie chcą mu zdradzić co dostanie
Czy Tupcio Chrupcio będzie się cieszył z prezentu????

Moja recenzja: 
Książki z serii Tupcio Chrupcio cieszą się uznaniem wśród dorosłych i dzieci. Również dorosłym i dzieciom z mojej rodziny się spodobały. A jak z kolejnymi książeczkami?

W książeczce "Nie mogę zasnąć" Tupcio zmaga się z bezsennością, w końcu ma tyle do roboty : D Musi umyć zęby, pobawić się mydłem i wysłuchać jak mama czyta mu ciekawą książkę no i jeszcze się napić.

Wiele osób miało na pewno w swoim życiu sytuację, że kiedy chcecie się już położyć brzdąca spać on chce jeszcze pić, jeść, żeby mu baję przeczytać i tak dalej. Ja miałam nie raz taką sytuacją i nie byłam z tego zadowolona. Jest to mądra książeczka dla dzieci, żeby ich nauczyć, że każdy musi o pewnej porze pójść spać.

"Urodzinowy prezent" opowiada o tym jak zbliżają się urodzin Tupcia i marzy o tym, żeby dostać na nie rower. Chce dostać tylko to i nic więcej się dla niego nie liczy.

Każde dziecko ma swój wymarzony prezent, ale kłopot się pojawia jeśli nie można spełnić jego zachcianki. Jeśli dziecko marzy o piesku, a kupi mu się w zamian cały sklep z zabawkami to i tak to nic nie zmieni. Trzeba nauczyć dziecko aby cieszyło się z tego co ma.


Książeczki Tupcio Chrupcio są naprawdę bardzo pouczające i powinny znaleźć się w biblioteczce każdego dziecka. Jest to także bardzo dobra pomoc wychowawcza dla rodzica.

Wydanie książki spodoba się na pewno każdemu.

Moja recenzja: 10/10 Arcydzieło!


Za książeczki Tupcio Chrupcio serdecznie dziękuję Wydawnictwu Wilga!

piątek, 30 marca 2012

(144) Nie jestem seryjnym mordercą

Tytuł: Nie jestem seryjnym mordercą
Seria: John Cleaver (#1)
Autor: Dan Wells
Wydawnictwo Znak Emotikon
Stron 256
Opis:
Miasteczkiem Clayton wstrząsa seria tajemniczych morderstw. To moja obsesja. Muszę się dowiedzieć, kto zabija.
Mój terapeuta twierdzi, że sam mam cechy seryjnego mordercy. 95% procent seryjnych morderców w dzieciństwie unikało ludzi, podpalało i dręczyło zwierzęta, ale to przecież nie oznacza, że każde pokręcone dziecko wyrasta na zabójcę, prawda?
John Cleaver, lat 15, diagnoza: antyspołeczne zaburzenia osobowości/ obsesyjnie zainteresowany seryjnymi mordercami/ może być niebezpieczny.
Nie jestem seryjnym mordercą. Ale mógłbym nim być.

Moja recenzja: 
Zastanawialiście się kiedyś dlaczego seryjni mordercy zabijają? Ja nie, więc kiedy przywędrowała do mnie książka "Nie jestem seryjnym mordercą" obawiałam się czy mi się spodoba. No i spodobała mi się.

Głównym bohaterem jest John, który jest socjopatą. Jego największą pasją są seryjni mordercy. Wie o nich wszystko, czasami sam ma ochotę komuś zrobić krzywdę. Trzyma się od ludzi z daleka, bo nie chce zrobić sobie ani innym ludziom krzywdy.

Pewnego dnia w Clayton dochodzi do zabójstwa, potem do drugiego. Zamordowanym brakuje jakiegoś organu. John dowiaduje się o tym, ponieważ pomaga w zakładzie pogrzebowym swojej mamy. Okazuje się, że po mieście krąży seryjny morderca. Ale jego nie wystarczy tylko złapać, wszystko leży w rękach John'a.

Chłopak jest bardzo ciekawym bohaterem. Jest smutnym, trudnym i samotnym chłopakiem. Trzyma się od ludzi z daleka i nie odczuwa czegoś takiego jak np.: miłość. Jest odważny, ale trochę dziwny : D Jego postać bardzo mnie zaintrygowała. Nie jest bohaterem głównie pozytywnym.

Akcja jest szybka i nie trzeba długo czekać na rozwój wydarzeń. Choć przyznaję, że przy niektórych scenach musiałam tę książkę na chwilę odłożyć. Jest w niej naprawdę kilka drastycznych scen.

Narracja jest pierwszoosobowa w czasie przeszłym. Bardzo mi się spodobała i jest to duży plus książki. Czytając książkę czułam się jakby rzeczywiście opowiadał ją piętnastolatek.

"Nie jestem seryjnym mordercą" mówi dużo o seryjnych mordercach, ale także o tym jak trudno jest być "innym".

Książka bardzo mi się spodobała. Dan Wells zaskakiwał mnie i stworzył bardzo ciekawą fabułę. Dopracował swoje postacie i sprawił, że każda była inna i czymś się wyróżniała.



Polecam ją osobom o silnych nerwach oraz tym, którzy lubią akcję. Osobom, które "specjalizują się" w obyczajówkach może się nie spodobać. Za to spodoba się osobom, które interesują się tym tematem. To szczególnie książka dla fanów Dextera.

Okładka polska bardzo mi się podoba.
Kolejna część "Pan Potwór".

Moja ocena: 7/10 Bardzo dobry!


Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak Emotikon!

środa, 28 marca 2012

(143) Pocałunek cienia

Tytuł: Pocałunek cienia
Seria: Akademia Wampirów (#3)
Autor: Richelle Mead
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Stron 432
Opis wydawnictwa:
Moroje mają zdolności magiczne. Zwykle specjalizują się w jednym z czterech żywiołów - wykorzystują wodę, ogień, powietrze lub ziemię. Lissa stanowiła wyjątek. Pracowała z piątym żywiołem - ducha, o którego istnieniu mało kto słyszał. Moja przyjaciółka posiadała dar uzdrawiania, a nawet wskrzeszania zmarłych. To dzięki niemu nawiązała się między nami szczególna psychiczna więź. Zostałam z nią połączona, nosiłam "pocałunek cienia".
Od czasu, kiedy Rose pokonała w walce strzygi, dręczą ją ponure myśli. Zaczyna widzieć duchy, które ostrzegają przed złem, jakie gromadzi się coraz bliżej bram Akademii. Dziewczynie coraz trudniej tłumić uczucia do Dymitra. Wie, że nie wolno jej pokochać innego strażnika. Ale czasem trzeba łamać reguły… Gdy zaprzysiężony wróg Lissy i Rose, Wiktor Daszkow, stanie przed sądem, napięcie w arystokratycznych wampirzych kręgach sięgnie zenitu. W straszliwej bitwie Rose będzie musiała wybierać między życiem, miłością oraz dwiema najbliższymi osobami… Czy jej decyzja oznacza ratunek tylko dla jednej z nich?
"Akademia wampirów" to cykl powieściowy, który pokochali wielbiciele "Zmierzchu" Stephenie Meyer.

Moja recenzja: 
Zakochałam się...tak to dobre słowo. Zakochałam się w Akademii Wampirów, niesamowitej serii. Nigdy nie pomyślałabym, że aż tak ją polubię. Poprzednie części podobały mi się, ale ta to...obłęd. 
Nie oczekiwałam aż tak dużo. 

W Akademii Wampirów mieszkają dampiry i moroje. Rose jest dampirem i w przyszłości ma za zadanie chronić swoją najlepszą przyjaciółkę morojkę Lissę. Jej szkolenie w Akademii ciągle trwa, a jej trenerem jest przystojny Dymitr. 

Jej nauczyciel nie jest jej obojętny, a tak nie powinno być. Są przyjaciółmi i doskonale się rozumieją. Przynajmniej starają się. Rose jest dzielna i potrafi sobie poradzić w tej sytuacji.

Po ostatnich wydarzeniach w jej życiu zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Coraz trudniej poradzić jej sobie z tym. Tym bardziej, że życie wystawia ją na próby. Boi się podzielić swoimi problemami z innymi osobami.

Dymitr i Rose są przyjaciółmi, ale oboje wiedzą, że nie mogą sobie na więcej pozwolić. Oboje mają poczucie obowiązku. Myślałam, że Rose z tego powodu będzie co chwilę urządzała Dymitrowi awantury typu: "Boisz się ze mną być, ja bym dla ciebie poświęciła wszystko". Nie wydarzyło się na szczęście nic takiego : D Walczą ze swoimi uczuciami dla bezpieczeństwa ich przyjaciółki - Lissy. Nawet z przyjaźnią muszą się ukrywać. 
Mężczyzna jest strażnikiem, a Rose będzie nim w przyszłości. Bardzo spodobało mi się, że utrzymują przyjazne stosunki.

Nie chcę zdradzać za dużo, ale mogę napisać tylko tyle, że ich relacja jest pełna ciepła i troski. 

"Akademia Wampirów Pocałunek Cienia" wciągnął mnie do tego stopnia, że cały dzień się od niej nie odrywałam. Na pewno nie był to stracony dzień. 
Na początku tej części skupiało się wokół problemów Rose, ale potem akcja przyśpieszyła jak z bicza strzelił. Wydaje mi się, że kiedy autorka wprowadziła akcję już nie mogła jej zatrzymać.

Postać Rose zaimponowała mi swoją silną osobowością i tym, że nie myśli wyłącznie o sobie. 
Jestem po prostu zakochana w tej serii. Urzekła mnie tak naprawdę w tak dużej mierze dopiero teraz gdy przeczytałam 3-cią część. Każda kolejna część jest jeszcze lepsza.


Jak pewnie zauważyliście nie chcę zdradzać Wam za dużo szczegółów, aby czytanie sprawiło jej jeszcze więcej przyjemności. Naprawdę serdecznie Wam ją polecam, niech Was czasami nie zraża tytuł "Akademia Wampirów...".

Już na szczęście zamówiłam kolejne części : D
Mam nadzieję, że zachęciłam chociaż trochę osób do jej przeczytania. 

Wszystkie okładki mi się podobają. 

Moja ocena: 10/10 Arcydzieło!


Recenzja pierwszej części: Akademia Wampirów
                                        Przysięga krwi

piątek, 23 marca 2012

(142) Pozłacana rybka

Tytuł: Pozłacana rybka
Autor: Barbara Kosmowska
Wydawnictwo Stentor/Kora
Stron 166
Opis:
Alicja - do niedawna Bardzo Rozpieszczona Jedynaczka - staje przed koniecznością uporządkowania sobie świata na nowo po rozwodzie rodziców. Powoli dojrzewa do akceptacji nowej partnerki ojca i ułożenia trudnych relacji z matką. W jej życiu rodzi się pierwsza miłość, pojawia się też konieczność dokonywania wyborów. W swoim otoczeniu Alicja spotyka się z problemem anoreksji, narkotyków, wyboru między mieć i być. Tym jednak, co najbardziej wpływa na jej życie, jest ciężka choroba przyrodniego braciszka. Alicja uczy się towarzyszyć w cierpieniu małemu Fryderykowi-Jaszczurce i jego mamie, tak nielubianej dotąd Miss Lata.

Moja recenzja: 
Macie czasami coś takiego, że bierzecie czasami do ręki jakąś książkę, żeby się rozluźnić. Ale potem ta książka okazuje się niezwykle trudna, o trudnym temacie? Mi już kilka razy się tak zdarzyło.
Po "Pozłacaną rybkę" sięgnęłam, bo chciałam się trochę odstresować, ale przyniosło to odwrotny skutek. Okazała się "trudną" lekturą.

Po przeczytaniu opisu pomyślałam sobie, że będzie to ciekawe doświadczenie przeczytać o rozpieszczonej nastolatce, która w dodatku ma tak samo na imię jak ja - Alicja.
"Pozłacana rybka" zdobyła bardzo dużo nagród, ale czy na nie zasłużyła?

Alicja ma 14 lat, poznajemy ją na wakacjach na wsi u dziadków. Lubi tam wracać, tam odnajduje spokój i spędza czas z Robertem. Muzykalnym chłopakiem. Jej rodzice rozstali się przed kilkoma laty. Mieszka z matką, a jej ojciec ma nową dziewczynę i syna - Fryderyka.

Mogłoby się wydawać, że dziewczyna będzie nienawidziła Fryderyka, ale nic takie się nie wydarzyło.  Co więcej pokochała go całym sercem.
Dziewczyna wraca pewnego dnia z wakacji, wydaje się, że znowu w jej życiu wszystko będzie normalne. Niestety czeka ją smutna niespodzianka, jej braciszek jest ciężko chory. W dodatku zadaje jej mnóstwo pytań na temat śmierci. Dziewczyna musi w ekspresowym tempie dorosnąć.  Musi być nie oparciem nie tylko dla brata, ale również dla całej rodziny.

Bardzo spodobała mi się postawa Alicji. Brat stał się dla niej najważniejszy i nawet miłosne i szkolne kłopot tego nie przesłoniły. Wie, że są w życiu rzeczy ważne i ważniejsze. Alicja jest pozytywną i mądrą bohaterką. Potrafi zrozumieć inne osoby. Stara się poradzić sobie z trudną sytuacją jaką ją spotkała.

Książka jest napisana lekkim językiem, przekazuje ponadczasowe wartości. Narracja jest trzecioosobowa. Jednak wszystko skupia się na nastolatce, dzięki czemu było mi bardzo łatwo wczuć się w jej sytuację.

Dzieło Barbary Kosmowskiej okazała się dla mnie niezwykle zaskakującą książką, zmuszającą do uronienia choć jednej łezki. Na pewno zasłużyła na te wszystkie nagrody. To świetne, że polska autorka może napisać tak dobrą książkę. A niektóre osoby nie lubią polskich autorów...


Czytałam ją z wielkim zainteresowaniem. Od pierwszych stron mnie wciągnęła.
Historia opisana w książce bardzo mnie zainteresowała i z wielkim zaangażowaniem przewracałam kolejne strony.

Polecam ją szczególnie osobom, które lubią w młodzieżówki, ale z góry mówię, że to nie jest rozluźniająca książka :) Bardzo, ale to bardzo ją polecam :)

Okładka jest kolorowa i młodzieżowa.

Moja ocena: 9/10 Wybitna!


Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Stentor/Kora!

środa, 21 marca 2012

(141) Mity greckie

Tytuł: Mity greckie
Autor: Piotr Rowicki
Wydawnictwo Wilga
Stron 56
Nie ma na świecie chyba osoby, która by nie słyszała o mitach greckich. Każdy słyszał chyba w swoim życiu chociaż jeden mit. Większość mitów jest pouczająca i wnosi coś do życia.

Od dawna lubiłam czytać i słuchać opowieści o greckich bogach. A wszystko zaczęło się od serialu "Spadkobiercy tytanów". Potem zaczęłam szukać opowieści z mitami, ale mało spełniało moje oczekiwania. Wiele mnie nudziło tym, że w jednym było wymieniane chyba z trzydzieści imion. Ze zbiorem mitów Piotra Rowickiego na szczęście nic takiego mi się nie wydarzyło.

W książce znajduje się 10 najważniejszych i najbardziej znanych mitów. Przed każdym mitem znajduje się geneza, a na końcu podsumowanie. To pomaga jeszcze lepiej je zrozumieć.


Piękne wydanie bardzo zachęca po sięgnięcie po książkę: twarda okładka, piękne ilustracje. Ale szczególnie lekki język jakim jest napisana. Mity trzeba potrafić spisać tak, żeby nie zanudzić czytelnika. Piotr Rowicki napewno mnie nie zanudził.

Polecam ją szczególnie osobom młodszym, które interesują się mitami i lubią je czytać. Także osoby starsze ucieszą się z tak pięknego wydania książki. :) Porwie Was do świata greckich bogów!

Moja ocena: 9/10 Wybitna!


Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Wilga!

poniedziałek, 19 marca 2012

(140) Serce w chmurach

Tytuł: Serce w chmurach
Autor: Jennifer E. Smith
Wydawnictwo Bukowy Las
Stron 222
Opis:

Ten dzień wyglądał na najgorszy w całym życiu siedemnastoletniej Hadley Sullivan. Utknęła na lotnisku
w Nowym Jorku, spóźniona o cztery minuty na lot do Londynu i najprawdopodobniej również na drugi ślub ojca żeniącego się z kobietą, której nawet nie poznała, a więc
i nie polubiła. Wtedy, w zatłoczonej poczekalni, spotkała chłopaka idealnego. Był Anglikiem, miał na imię Oliver
i rezerwację na najbliższy nocny lot do Londynu. Tuż obok miejsca Hadley...
Zbiegi okoliczności i dziwne przypadki odgrywają wielką rolę w tej dowcipnej powieści o związkach rodzinnych, drugich szansach, jakie daje nam życie, a zwłaszcza o młodzieńczej pierwszej miłości. Rozgrywająca się w ciągu zaledwie
24 godzin historia Hadley i Olivera przekonuje, że prawdziwa miłość może nas spotkać w najmniej spodziewanym momencie i miejscu, że strzały Amora znajdują drogę
do ludzkich serc nawet w nowoczesnym świecie, w którym tak łatwo spóźnić się na samolot i tak trudno zauważyć to,
co najważniejsze. Serce w chmurach zauroczy nie tylko rówieśników powieściowych bohaterów, ale spodoba się czytelnikom w każdym wieku, wzruszając, rozśmieszając
i przypominając, czym są motyle w brzuchu oraz gromy
z jasnego nieba. Okazuje się bowiem, że statystyczne prawdopodobieństwo miłości od pierwszego wejrzenia nie jest wcale takie małe!

Moja recenzja:
Wierzycie w miłość od pierwszego wejrzenia? Spotykacie kogoś i wiecie, że spędzicie z nim resztę życia? Może tak, ale ile trwa czas zanim wyznacie sobie miłość? Dzień, trzy dni, tydzień miesiąc, a może od razu? Może spotkacie swoją miłość w kawiarni, kinie, restauracji, księgarni albo na dyskotece lub ... lotnisku?

Możecie wierzyć lub nie, ale niektórzy ludzie zakochują się w sobie od pierwszego wejrzenia, a 91 dni później stają na ślubnym kobiercu. Taka sytuacja wydarzyła się w przypadku moich rodziców.

Możliwe, że uznacie to za głupie, ale według mnie w miłość po prostu trzeba uwierzyć.

Myśleliście kiedyś, że cztery minuty mogą wszystko zmienić w życiu jakiegoś człowieka. Wystarczy się spóźnić na samolot, a Wasze życie może się diametralnie zmienić. Tylko nikt nie wie czy na dobre, czy na lepsze.

Haydley właśnie spóźniła się na samolot, cztery minuty odmieniły wszystko w jej życiu. Nieszczęśliwa jedzie na ślub swojego ojca, który wychodzi za swoją nową dziewczynę, po tym jak zostawił ją i jej mamę . Nie zdaje sobie sprawy, że niektórzy ludzie są w jeszcze gorszej sytuacji.

Na lotnisku poznaje Olivera, to on robi pierwszy krok w jej stronę. Potem lądują w tym samym samolocie. Rozmawiają ze sobą, a ich wzajemne towarzystwo bardzo im odpowiada.
Kiedy w końcu lądują w Londynie ich drogi rozchodzą się. Czy to będzie koniec ich znajomości, a może dopiero początek?


Ta książka opowiada o pierwszej miłości, problemach rodzinnych oraz o tym jak trudno jest przebaczać.
Z początku myślałam, że będzie to książka tylko o pierwszej miłości, a tym samym trochę naiwna. Jednak to także książka opowiadająca o dziewczynie, która z początku nie może się połapać w swoim nowym życiu i w sytuacji w jakiej się znalazła.

Gdy rodzice się rozwodzą najbardziej cierpią na tym dzieci. "Serce w chmurach" to kolejna książka, która o tym mówi.

Bohaterowie są szczerzy także w stosunku do siebie, bardzo mi się to spodobało. Otwarcie mówią sobie, co o sobie myślą.
Hadley potrafi wybaczać, stara się uszczęśliwiać wszystkich wokół, działa również instynktownie.



Książka "Serce w chmurach" bardzo mi się spodobała. Będę długo bardzo miło ją wspominała. Bałam się, że będzie dziwna, ale na szczęście się taka nie okazała. Jest mądra i pouczająca. Pokazuje ważne wartości życiowe. A wszystko dzieje się w ciągu 24 godzin : )

Polecam ją wszystkim, którzy lubią takie powieści. To książka naprawdę warta przeczytania. Z początku trochę mnie nudziła, ale potem akcja się rozkręciła. Jeśli potrzebujecie uśmiechu, to przeczytajcie właśnie tą książkę.

Wszystkie okładki mi się podobają :)

Moja ocena: 8/10 Rewelacja!


Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bukowy Las!

niedziela, 18 marca 2012

(139) Stosiki 7/2012

Moja biblioteczka powiększa się w zastraszającym tempie :) Bardzo się z tego cieszę :) Jak widzicie zmieniłam wygląd bloga. Podoba Wam się?  Dzisiejszy stosik podzieliłam na cztery części.

Egzemplarze recenzenckie:


Od góry:
1. Numery 3 Rachel Ward - od Wydawnictwo Wilga Dwie poprzednie części bardzo mi się podobały, mam nadzieję, że z tą będzie tak samo :)
2.Scarlett Barbara Baraldi - od Wydawnictwo Zielona Sowa (recenzja) Jestem nią zauroczona
3. Kod królów Pierdomenico Baccalario - j.w. Wiele dobrego o niej czytałam, zobaczymy jakie wywrze na mnie wrażenie
4.Ulubiony bilbord papieża Leon Knabit - od Wydawnictwa Esprit O papieżu, więc wymaga przeczytać :D
5. Serce w chmurach Jennifer E. Smith - od Wydawnictwa Bukowy Las Dzisiaj lub jutro recenzja.
6. Monster High 3 O wilku mowa... Lisi Harrison - j.w. Dwie poprzednie czytałam, mam nadzieję, że ta będzie jeszcze lepsza.


Za wszystkie książki serdecznie dziękuję : D


Własne nabytki:


7. Śpiewnik rodzinny i towarzyski 
8. Historia dłuższa niż wojna R. Liskowacki
9. Zaklęcie dla Cameleon Piers Anthony
10. Krystyna i Rapier Kamiński Ireneusz Gwidon
11.Stary człowiek i morze Ernest Hemigway
12. Piotrek zgubił dziadka oko, a Jasiek chce dożyć spokojnej starości Lucyna Legut
13. Przemiana Jodi Picoult - Wreszcie przeczytam książkę tej autorki :)
14. Pierogi dla Old Firehanda K. Boglar
15. Secret Agent Jack Stalwart The Mystery of the Mona Lisa: France Elizabeth Singer Hunt W ramach nauki j.angielskiego
16. Tomcio serdeczny w Krainie Mrocznych Bajek Beck Ian


17. Pływanie -  Może to mi pomoże nauczyć się pływać. 
18. Wyspa szatana Aleksander Minkowski
19.Czerwony korsarz James Fenimore Cooper
20. Krew Amberu Roger Żelazny
21. Agenci na deskorolkach Diamenty są dla złych Andrew Fusek Peters - wcześniej miałam już pierwszą część, teraz nie będzie samotna :)
22. Pozytonowy detektyw Isaac Asimov
23. Nędznicy Wiktor Hugo - mama bardzo polecała mi tą książkę :)
24. Trzy książki Karola Maya - po przeczytaniu Pana Samochodzika, coś mnie naszło na takie książki :)


25. Biała Masajka Corinne Hofmann - obejrzałam film i byłam zauroczona tą historią, w końcu mam książkę :)
26. Dillinger Jack Higgins 
27. Zielona gwiazdka pomyślności E.Lach
28.Momo Michael Ende
29.Gdy byłem żołnierzem Stanisław Pająk
30. Wieczory na łysej górze Józeg Ozga-Michalski
31. Władca ognia Emilio Salgari


Pozdrawiam!

sobota, 17 marca 2012

(138) Bracia Hardy W oparach szaleństwa

Tytuł: Bracia Hardy W oparach szaleństwa
Seria: Bracia Hardy {(#2)?}
Autor: Franklin W. Dixon (Edward L. Stratemeyer)
Wydawnictwo WAB
Stron 152
Opis:
Kolejna część niesamowitych przygód braci Hardy - kultowej serii dla młodzieży, która od kilkudziesięciu lat fascynuje i zaskakuje czytelników na całym świecie.
Jeszcze tylko ostatnie sprawdziany na zakończenie roku szkolnego i Joe z Frankiem zaczynają upragnione wakacje. Nuda? O nie, tajni agenci organizacji Amerykańska Młodzież Przeciwko Przestępczości z pewnością nie będą się nudzić! Tym bardziej, że dostali kolejne zadanie. Dodajmy – niebezpieczne zadanie. Mają udać się na pustynię w Kalifornii. Wersja oficjalna dla mamy, która nie wie o tajnej działalności synów, brzmi: w celu zbadania wzorów wyrytych na skałach przez Indian. W rzeczywistości na pustyni niejaki Arthur Stench stworzył ośrodek dla członków wspólnoty Niebo. Chłopcy mają przeniknąć do jej wnętrza i wybadać, czy to tylko zbieranina nieszkodliwych zapaleńców, czy też ekoterroryści.
Tym razem, choć ciężko w to wierzyć, misja będzie trudniejsza od dotychczasowych. Na pustyni elektronika zawodzi, woda kończy się w zastraszającym tempie, a sępy i kojoty tylko czekają na smaczny kąsek. Ale nasi chłopcy nie dadzą się tak łatwo

Moja recenzja: 
Okładka tej książki jest koszmarna, pomimo tego postanowiłam po nią sięgnąć i wierzyłam, że będzie to ciekawa książka. Muszę przyznać, że oczekiwałam czegoś lepszego, ale trochę się zawiodłam. Ale w końcu nie każda książka jest idealna...

Od czasu do czasu lubię przeczytać powieści sensacyjne. Ale nie każde trzymają mnie w napięciu tak było i z tą książką. Jest ciekawa, ale czegoś mi tu brakuje. Wydaje mi się, że wszystko jest sztuczne.

Frank i Joe są rodzeństwem, a zarazem młodymi agentami. W wakacje dostają misję, mają udać się na pustynię i znaleźć ośrodek Niebo, który walczy o naszą planetę i środowisko. Mają się dowiedzieć czy walczą w samym tego znaczeniu?

Chłopacy napotykają bardzo wiele przeciwności losu, muszą sobie radzić wśród ludzi, którzy mogą być niebezpieczni. Ich życie zależy właśnie od nich. Dodatkowo muszą odkryć co ukrywa ich szef, nie mogą się niczym zdradzić. Muszą zostać niewidoczni, ale to staje się coraz trudniejsze. Czy chłopacy odkryją o co tak naprawdę chodzi w Wspólnocie Niebo?

Jak wszystkie rodzeństwa czasami się sprzeczają. Tym bardziej, że oboje chcą mieć rację. We wspólnocie poznają Płatek, który widocznie zaleca się do Franka. Jednak pomimo wszystkiego potrafią ze sobą współpracować.

W książce "Bracia Hardy W oparach szaleństwa" dużo się dzieje, ale jakoś wszystko dziwnie się ciągnie. Nie ma tu żadnych rewelacji, jednak pomimo tego chciałam ją przeczytać do końca, bo miałam nadzieję, że coś spowoduje, że mi się bardziej spodoba. Niestety nic takie się nie stało.


Nie jestem nią zachwycona, ale z drugiej strony nie zalicza się do najgorszych książek jakie czytałam. Myślę, że gdybym miała 9 lat, a nie 12-naście to bardziej by mi się spodobała. Niby jest to powieść sensacyjna, ale według mnie najbardziej przypadnie do gustu 9-cioletnim chłopakom.

Podsumowując jest to dobra, lekka książka, która nie obciąża za bardzo głowy. Nie polecam jej osobom starszym niż te 9-10-11 lat. Tych młodszych może zachęcić do czytania książek. Wydaje mi się, że jest po prostu niedopracowana.
Po pozostałe części sięgnę, kiedy... natrafi się na to niesamowita okazja.

Polska okładka bardzo mi się nie podoba, oryginału jest o wiele lepsza.

Moja ocena: 6+/10 Dobry z plusikiem!


Za możliwość przeczytania książki bardzo dziękuję Wydawnictwu Oficynka!


piątek, 16 marca 2012

(137) Scarlett

Tytuł: Scarlett
Seria: Scarlett
Autor: Barbara Baraldi
Wydawnictwo Zielona Sowa
Stron 336
Opis:
Scarlett ma szesnaście lat i właśnie przeprowadziła się do Sieny.  Zostawiła za sobą wakacje, swoją najlepszą przyjaciółkę i  kiełkującą miłość do Matteo… W nowej szkole poznaje Umberto, który od razu okazuje jej zainteresowanie, jednak Scarlett odkrywa, że jej koleżanka z ławki Caterina jest w nim skrycie zakochana.  Co wybrać: miłość czy przyjaźń? Odpowiedź przychodzi sama podczas szkolnego koncertu, kiedy na scenę wchodzi chłopak o oczach jasnych jak lód i ich wzrok spotyka się w tłumie. Mikael, basista zespołu Dead Stones, pojawia się przy niej w najbardziej niespodziewanych momentach, by za chwilę zniknąć, a Scarlett nie potrafi oprzeć się jego magnetycznemu spojrzeniu.
Jednak Mikael jest zbyt piękny i zbyt niezwykły, by mógł być prawdziwy: tylko Umberto zdaje się znać jego sekret, lecz nie udaje mu się ostrzec Scarlett…
Niedługo potem  w szkole ma miejsce niewyjaśnione morderstwo, a Scarlett pada ofiarą przerażającego ducha o płonących oczach.
Kim naprawdę jest Mikael? Jej aniołem stróżem czy prześladującym ją demonem?


Moja recenzja: 
Muszę przyznać, że do sięgnięcia po tą książkę przekonał mnie opis i okładka, oraz nadzieja na dobry romans paranormalny. Dostałam więcej niż myślałam, że mogę się spodziewać po tej książce. Odnalazłam siebie w bohaterce tej książki i nie tylko.

Scarlett przenosi się do nieznanego miasta, do nowej szkoły. Jest jej się bardzo trudno z tym pogodzić, boi się, że jej tam nie zaakceptują. Bardzo wiele osób spotyka się z takim problem, ale to zrozumiałe. Po prostu za mało w siebie wierzymy, taka sama jest główna bohaterka tej książki.

Pomimo swoich obaw dziewczyna znajduje dwie przyjaciółki: Genzianę i Caterinę. Pozostają jeszcze kłopoty w domu. Jej rodzice ciągle są kłócą, mama chce jej ciągle rozkazywać, a ona i jej brat najbardziej na tym cierpią. Ten drugi najbardziej. Dziewczyna momentami nie potrafi sobie poradzić z samą sobą, a co dopiero z młodszym bratem.

Do tego zakochała się w Mikel'u wokaliście sławnej grupy muzycznej Dead Stones, sama jest obiektem westchnień Umberto. Chłopak za nią szaleje. Ale dziewczyna wie, że jej kontakty z Umberto szkodzą jej przyjaźni z dziewczynami.

Jej stosunki z Umberto są zdystansowane. W jednej chwili chłopak robi dwa kroki w jej stronę, a potem nagle cztery kroki do tyłu. Ewidentnie skrywa jakąś tajemnicę, którą nie chce się z nią podzielić. Jego kuzyn jej nie znosi, ma do niej ciągle jakieś pretensje.

Barbara Baraldi nie stworzyła jedynie świetnego romansu paranormalnego, ale również opowieść o pierwszej miłości, przyjaźniach, rodzinnych i szkolnych kłopotach. Nawet osoby, które nie lubią romansów paranormalnych mogą znaleźć coś dla siebie w tej książce.

Wątek miłosny jest bardzo romantyczny, a zakończenie to po prostu bajka. "Scarlett" pokazuje, że związek opiera się na wzajemnym zaufaniu i dawaniu. Oraz że książka jest przyjacielem, który nigdy nas nie opuści, w przeciwieństwie do ludzi. : D
Jest ciekawa i dużo się dzieje.


Serdecznie polecam ją osobom nawet tym, którzy nie lubią romansów paranormalnym. Książka zbiera różne opinie, ale mi się bardzo podoba. Jest jak najbardziej warta przeczytania, momentami opowiada tylko o zwykłych ludzkich problemach.
Polecam ją Wam serdecznie!

Okładka bardzo mi się podoba, lubię takie symboliczne okładki :)

Już niedługo druga część "Scarlett Pocałunek Demona"

Moja ocena: 9/10 Wybitna!


Za niesamowitą książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zielona Sowa!

wtorek, 13 marca 2012

(136) Klątwa tygrysa

Tytuł: Klątwa tygrysa
Seria: Klątwa tygrysa tom 1
Autor: Colleen Houck
Wydawnictwo Otwarte
Stron 360
Opis:
Magnetyczne oczy tygrysa.
Pradawna klątwa, którą zdjąć może tylko ona.
Namiętność silniejsza niż strach.
Razem muszą stawić czoła mrocznym siłom.
Czy poświęcą wszystko w imię miłości?



Moja recenzja: 
Mówi się, że nie powinno się oceniać książki po okładce, ale czasami nie można się temu oprzeć. Szczególnie gdy okładka jest tak piękna jak książki "Klątwa tygrysa". Gdy książka tylko pojawiła się w zapowiedziach wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Nie mogłam się oprzeć uroku okładki oraz opisu. Wiedziałam, że będzie to niesamowita lektura i nie myliłam się.

Nadchodzi lato, a Kelsey poszukuje pracy. Znajduje ją w cyrku, jej praca miała tam trwać 2 tygodnie, może nie jest to jej wymarzona praca, ale lepsze to niż nic. Zamieszkuje w cyrku, a tam spotyka niezwykłego tygrysa, który zwie się Dhiren. Lubi z nim przesiadywać i choć jest drapieżcą to czuje się przy nim bezpiecznie. Szybko się do niego przyzwyczaja.

Z tego przyzwyczajania postanawia towarzyszyć mu w drodze do rezerwatu, ale nic nie okazuje się takie jakie uważała że jest. Tygrys skrywa tajemnicę i to ona jest osobą, która może mu pomóc. Ale czy się na to zdecyduje? Czy ucieknie przed miłością? Jak się potoczą losu Dhirena i Kelsey? Czy dziewczyna będzie potrafiła zaufać indijskiemu księciu?

Wilkołaki, anioły, wampiry, demony...wszystko to już było. Ale nie było przystojnego księcia zamienionego w tygrysa. W tego typu książkach bardzo często zdarza się, że cała akcja chociaż pierwszej części toczy się na tym, że główna bohaterka ma dylematy czy powinna być z nim czy nie. Tu takiego czegoś przez cały czas na szczęście nie ma. Cała historia nie kręci się wokół wątku miłosnego.

W "Klątwie tygrysa" jest jak na książkę tego typu bardzo dużo akcji oraz mitów z Indii. Mity są opisane bardzo ciekawie, nie nudziły mnie i nie miałam ochotę ich "przeskoczyć".

Poznajemy Dhirena oraz jego brata Kishana, który też jest pod wpływem klątwy. Kiedy Kishan pojawił się w książce bardzo bałam się, że pojawi się trójkącik miłosny. Normalnie mi on nie przeszkadza, ale ta historia była tak piękna bez niego, że nie zniosłabym jego pojawienia się : D Na szczęście nic takiego się nie pojawiło.

Ważną osobą w powieści jest też Pan Kadam, który można powiedzieć, że jest opiekunem braci. Jest postacią bardzo ciepłą, bardzo go polubiłam. Kelsey jest ciekawą, choć momentami trochę poplątaną postacią, ale odważną. Dhiren jest słodki i czuły, a Kishan jest świetnym przyjacielem. Bohaterowie krótko mówiąc są świetni, jak na razie wszyscy oprócz Pana Kadama mają coś za uszami.


"Klątwa tygrysa" należy do tych książek od których nie można się oderwać i jak już się po nią sięgnie nie można jej odłożyć. Jest napisana lekkim, ale ciekawym piórem. Wątek miłosny jest tak subtelny, że czasami aż rumieńce pojawiają się na twarzy. Znajduje się też w niej akcja.

Polecam ją wszystkim, którzy lubią opowieści miłosne dla młodzieży z ciutką przygody. Osobiście jestem oczarowana i niecierpliwie czekam na kolejne części. Naprawdę z czystym sumieniem Wam ją polecam. Ją po prostu trzeba przeczytać.

Okładka jest piękna i magnetyczna, nie mogę się na nią napatrzeć : D

Moja ocena: 10/10 Arcydzieło!
Zwiastun powieści:


Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Otwarte!

sobota, 10 marca 2012

(135) Czas tajemnic

Tytuł: Czas tajemnic
Seria: Wspomnienia z dzieciństwa (#3)
Autor: Marcel Pagnol
Wydawnictwo Esprit
Stron 360
Opis:
Beztroskie lato, niezapomniany zapach tymianku i lawendy, majestatyczny cień Taoumé: pozornie w życiu dorastającego Marcela niewiele się zmieniło, a jednak...

Jego ukochany przyjaciel Lili nie może już całymi dniami wędrować z nim po wzgórzach wśród ogłuszającej muzyki cykad, ponieważ pomaga w pracy swojemu ojcu. Zaś sam Marcel poznaje Izabellę - i przeżywa swoje pierwsze młodzieńcze zauroczenie.

Tymczasem wielkimi krokami zbliża się nowy rok szkolny - Marcel ma rozpocząć naukę w liceum i jako ambitny młodzieniec chce przynieść chlubę ojcu-nauczycielowi. Nie spodziewa się jednak, jak trudno będzie wdrożyć się w nowe zasady - i nauczyć się je łamać bez ponoszenia kary...

Moja recenzja: 
Po przeczytaniu książki "Chwała mojego ojca Zamek mojej matki" byłam po prostu oczarowana twórczością Marcela Pagnola. Ale w końcu kto by nie był ? :) Z wielką chęcią sięgnęłam po kolejną część powieści autobiograficznych "Czas tajemnic".

Marcel dorasta i poznaje coraz dokładniej świat, kiedy wraca na słoneczne wzgórza; Lili nie ma już dla niego tyle czasu co wcześniej. Ale w jego życiu pojawia się Isabella, piękna dziewczynka o pięknych włosach. Chłopiec nie może o niej zapomnieć i zaczyna się z nią spotykać, wszystko inne traci dla niego znaczenie.

Isabella jest dla niego królową i jego skarbem nosi ją cały czas w swoim sercu, a Lili traci dla niego znaczenie. Nowa koleżanka staje się dla niego ważniejsza niż przyjaciel, ale czy warto poświęcić aż tyle dla pierwszej dziecięcej miłości?

Marcel w tej części mnie irytował swoim postępowaniem, ale chyba dlatego, że ja sama kiedyś tak postępowałam. W moim przypadku sytuacja wyglądała prawie identycznie, momentami myślałam "Marcel nie  rób tak bo będziesz żałował" Ale wiedziałam, że nie mogę nic zrobić, bo to powieść autobiograficzna, to się naprawdę wydarzyło...
Przez to wydaje mi się, że ta część jest jeszcze bliższa memu sercu niż poprzednia.

Ważnym zdarzeniem w tej książce, jest także pójście Marcela do liceum. Ale Marcel miał wtedy ok. 11 lat i jak każde dziecko w jego wieku uczył się na błędach. "Badał" cierpliwość innych nauczycieli w nowej szkole, poznawał kolegów i uczył się nowych rzeczy w liceum.
Pierwsze wdanie się w bójkę, zaimponowanie kolegom tylko za jaką cenę?


Czytałam ją z wielkim zainteresowaniem, przypominając sobie zdarzenia z mojego życia. Zawsze potem wszystko analizowałam, a w szkole czekałam na dzwonek, aby móc ją dalej czytać.
Trzecia część jest tak samo dobre jak dwie poprzednie, nigdy nie pomyślałabym, że seria autobiograficzna może być aż tak ciekawa i tak wciągać.

Ta seria jet niesamowita, bije od niej ciepło z jaką autor ją pisał, rzadko można spotkać książki z jednej strony tak ciepłe a z drugiej tak proste, książki w których każdy odnajdzie cząstkę siebie. Ja odnalazłam swoją cząstkę.
Polecam ją wszystkim i tym młodszym oraz starszym, potrafi rozluźnić i  przywołuje wspomnienia.

Okładka jest bardzo ładna.


Moja ocena: 10/10 Arcydzieło!


Za tą wspaniałą lekturę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Esprit!

wtorek, 6 marca 2012

(134) Opowieści wigilijne

Tytuł: Opowieści wigilijne
Autor: Ewa Gil - Kołakowska & Henryk Szareyko
Wydawnictwo Bukowy Las
Stron 226
Opis:
Opowieści wigilijne to ilustrowany album zawierający
26 opowieści - wspomnień związanych z Wigilią i świętami Bożego Narodzenia spisanych przez dziennikarkę
Ewę Gil-Kołakowską na podstawie rozmów ze znanymi
i lubianymi Polakami: aktorami, wokalistami, przedstawicielami świata sportu, nauki i showbiznesu. Wzruszające, pełne humoru, najczęściej ciepłe, czasem nostalgiczne, pełne szczegółów z lat dzieciństwa
i młodości, ilustrowane są fotografiami z albumów rodzinnych i współczesnymi zdjęciami bohaterów książki.
Są wśród nich reprezentanci różnych profesji, różnych pokoleń i różnych tradycji regionalnych i rodzinnych: Kazik Staszewski i ks. Isakowicz Zaleski, Magda Schejbal i Magda Zawadzka, Piotr Galiński i Jan Miodek, Tomasz Raczek
i Robert Makłowicz, Paweł Królikowski i Danuta Stenka… Dodatkiem do wspomnień jest dwanaście zwięzłych tekstów, napisanych przez księdza Henryka Szareykę, traktujących o polskiej tradycji wigilijnej
i bożonarodzeniowej. Stanowią one komentarz teologiczno-etnograficzny do świątecznych zwyczajów i obrzędów.
O swoich Świętach opowiadają:
Michał Bajor, Hanna Bakuła, Artur Barciś, Anna Dymna, Agnieszka Fitkau-Perepeczko, Piotr Galiński,
ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, Emilian Kamiński, Paweł Królikowski, Laura Łącz, Robert Makłowicz, Jan Miodek, Jan Jakub Należyty, Anna Popek, Małgorzata Potocka, Tomasz Raczek, Erwina Ryś-Ferens, Magdalena Schejbal, Ewa Skibińska, Kazik Staszewski, Danuta Stenka, Stanisław Szelc, Krystyna Tkacz,
Beata Tyszkiewicz, Elżbieta Wojnowska,
Magdalena Zawadzka.

Moja recenzja:
Czas Świąt Bożonarodzeniowych minął, ale niektórzy chcą zatrzymać ich atmosferę. Mi pomogła w tym książka "Opowieści wigilijne" , mogłam powrócić do Bożonarodzeniowego stołu i przygotowań jeszcze raz. Nie musiałam na to czekać aż rok. Mogłam przeczytać o tradycjach i wspomnieniach z tego czasu, innych ludzi.

Zamknijcie oczy i przypomnijcie sobie coś związanego z Bożym Narodzeniem, dla niektórych będzie to choinka, pełna rodzina lub wigilijny stół. Każdy widzi coś innego, może to samo ale tak naprawdę w innym świetle. W końcu każdy ma inną choinkę i inaczej przeżywa święta. Ale czy zastanawialiście się kiedyś jak ludzie sławni spędzają święta, jakie tradycje wynieśli z domu i nie tylko? Ja nie.

Jako dziecko przeżywamy święta najintensywniej. Kilkanaście osób między innymi: Beata Tyszkiewicz, Jan Miodek, Anna Popek postanowili na rzecz tej książki powrócić do wspomnień z dzieciństwa i opowiedzieć o swoich świętach, także tych teraźniejszych.

Wiele osób podtrzymuje tradycje: 12 potraw itp.: . Ale czy to takie konieczne? To część magii świąt, ale tak naprawdę jeśli się postaramy to magia świąt może powstać przy każdej okazji. A jednak wiele osób je podtrzymuje.

Książka składa się z 26 opowieści oraz teologii Świąt Bożego Narodzenia. Jedynym minusem książki jest to, że wspomnienia nie są dosyć różnorodne, ale w sumie to zrozumiałe. A jednak czegoś mi tu brakuje....
Jednak klimat powieści jest niepowtarzalny, czytając ją czułam aromat świąt.


Okładka jest bardzo treściwa. Dużym plusem książki jest to, że znajdują się w niej zdjęcia osób, które opowiadają swoje wspomnienia.

Czytałam ją z dużą przyjemnością, nawet  po świętach. Tak jak napisałam wcześniej spowodowała, że święta  zostały przy mnie dłużej, powrót do szarej rzeczywistości był dla mnie o wiele łatwiejszy : ) Serdecznie polecam Wam tą książkę, jeśli brakuje Wam świąt lub w czasie przed świętami.

Moja ocena: 7-/10 Bardzo dobry z minusikiem!

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bukowy Las!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...