piątek, 27 kwietnia 2012

(160) Stosik 11/2012

Jutro recenzja "Wiedźmy" :) A niebawem pokażę swoją biblioteczkę :))
Ale na razie stosik. 


Po kliknięciu na obrazek, powiększy się. 

Od góry: 
1. Akademia mroku Więzy krwi Gabriella Poole - do recenzji od serwisu nakanapie.pl
2. Zakochana w mroku Franny Billingsley - od Wydawnictwa Literackie
3.Córka Robrojka Małgorzata Musierowicz - od Mojej Siostry 
4. Przeczekać ten dzień Anna Maria Jaśkiewicz - od Wydawnictwa Promic
5. Świat słowa Tadeusz Bisewski - od Wydawnictwa Ekwita
6. Księżniczka Polinka Sylwia Pangsy Kania - j.w.

Za wszystkie książki serdecznie dziękuję :)

Jak podoba Wam się nowy wygląd bloga? 

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

(159) Kazio w miasteczku pełnym wampirów

Tytuł: Kazio w miasteczku pełnym wampirów
Seria : Kazio ... (#3)
Autor: Iwona Czarkowska
Wydawnictwo Wilga
Stron 96
Opis Wydawnictwa:
Pewnego dnia w lokalnej gazecie ukazał się artykuł: WAMPIRY ATAKUJĄ! Ale zaraz, zaraz... przecież Kazio zna mnóstwo wampirów i żaden z nich nie jest groźny! Czyżby komuś zależało na tym, aby ludzie zaczęli się ich bać? I kto stoi za tym spiskiem, i kto porwał profesora Gurgula? Kazio, Antek, Zuzulida, babcia Fibrycukella i dziadek Hongogard muszą rozwiązać te zagadki.

Oj będzie się działo w Milusinie!

Moja recenzja:
Bardzo lubię książeczki o Kazio, więc gdy w moje ręce wpadła trzecia część, byłam bardzo szczęśliwa. Szybko zabrałam się za jej czytanie. Chciałam się rozluźnić, uśmiechnąć i spędzić miło czas z bardzo miłą książeczką.

"Kazio w miasteczku pełnym wampirów" jest książką, która opowiada o przyjaźni między ludźmi i wampirami. Jest ciepłą opowieścią dla dzieci. Bohaterowie są ciekawi i mogą zawsze na sobie polegać. I Kazio jest bardzo dojrzały.

Ta część jest jak na razie najlepsza. Bardzo dużo się dzieje, a po za tym można się uśmiać. Wywołała na mnie bardzo, ale to bardzo pozytywne wrażenie. Nie mogę się już doczekać następnych części, mam nadzieję, że będą jeszcze lepsze.
Polecam ją dzieciom. Będzie to dla nich niezapomniana lektura.

Trailer: 



Moja ocena: 9+/10 Wybitna z plusem!

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Wilga!

niedziela, 22 kwietnia 2012

(158) Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi

Tytuł: Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi
Seria: Felix, Net i Nika (#1)
Autor: Rafał Kosik
Wydawnictwo Powergraph
Stron 374
Opis:
Trójka warszawskich gimnazjalistów rozpracowuje gang znikających złodziei. Znajdziecie tu codzienne, szkolne problemy i niecodzienne przygody, komputery, wynalazki, duchy i opowieść o przyjaźni, o jakiej wszyscy marzymy.

Moja recenzja:
Seria Felix, Net i Nika jest jedną z najchętniej czytanych serii w Polsce. Młodzież ją po prostu uwielbia. Jest popularną i lubianą serią. Przygody Felixa, Neta i Niki znają setki ludzi w Polsce. A popularność tej serii ciągle rośnie. Bardzo dużo już słyszałam i czytałam o tej serii, jednak nigdy nie zdobyłam się na jej przeczytanie. Nadszedł w końcu taki dzień, kiedy sięgnęłam po pierwszą część. Wtedy seria Felix, Net i Nika zyskała kolejną oddaną fankę.

Książka opowiada o trójce polskich nastolatków. Każdy jest inny, ale tworzą zgraną paczkę. W nowej szkole - gimnazjum, znajdują w sobie oparcie. Felix - uwielbia wymyślać nowe wynalazki, ma to po tacie. Jest przywódcą paczki. Net - jest za to uzdolniony informatycznie, także po swoim tacie. Nika - ma pewne zdolności o których dowiadujemy się dopiero po pewnym czasie. Posiada kobiecą intuicję.

Cała trójka jest żądna przygód, ale nie chcą stać się przez to sławni. Spotykają na swojej drodze trudności i niebezpieczeństwa. Jednak nie poddają się. Są odważni, ale nie głupi, wiedzą kiedy mają przestać. I starają także używać zdrowego rozumu. Ale czasami im to nie wychodzi... Jednak ufają sobie i wierzą w swoje umiejętności.

Ich przygoda zaczyna się od chęci odzyskania zabranych sobie przedmiotów przez dwójkę łobuzów w szkole. Ale przez przypadek zostają wmieszani w sprawę dotyczącą Gangu Niewidzialnych Ludzi. Nigdy się nie nudzą, bo ciągle znajdują się w jakiś tarapatach.

Bohaterowie są ciekawi i różnorodni. Nawet główni bohaterowie nie są idealni. Nie kreują się na osoby, które niczego się nie boją i są zawsze odważne. Nikogo nie udają, są po prostu sobą. Dowiadujemy są o nich najważniejszych rzeczy, ale w następnych częściach na pewno ich postacie zostaną jeszcze bardziej szczegółowo opisane.

Akcja jest ciekawa i nie są powielane żadne wątki. Pędzi szybko, więc jest trudno odłożyć książkę chodź na chwilę. A do tego wszystkiego dołożone są problemy rodzinne, szkolne i uczuciowe. Książka "Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi" jest powieścią nierealną, ale pokazuje także przyziemne problemy.

"Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi" jest książką wartą przeczytania, bo jest pouczająca i pokazuje, że żaden dzień nie powinien być dla nas dniem nudnym. Bardzo mi się podobała i czas kiedy ją czytałam, spędziłam bardzo miło. Polecam ją osobom lubiącym powieści science fiction, ale nie tylko. Jeśli lubicie książki w których dużo się dzieje, to jest to książka dla Was!

Osobiście na pewno nie przejdę obojętnie koło kolejnych części :)
Rafał Kosik pisze także powieści science fiction dla dorosłych. Jednak najbardziej jest znany właśnie z  tej serii.
Dodatkowo bardzo ładnie rysuje. Widać to po okładkach serii. Rysunki na okładkach są jego autorstwa i bardzo mi się podobają.

Moja ocena: 9/10 Wybitna!


Za możliwość spotkania z bohaterami książki "Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi" serdecznie dziękuję Wydawnictwu Powergraph!




Opis pochodzi ze strony : Lubimyczytac.pl

czwartek, 19 kwietnia 2012

(157) Stosik 10/2012

Niedługo recenzja, a teraz stosik :)


Od góry:
1. Kod Leonardo da Vinci Dan Brown - pożyczone od mamy
2. Ava Farris Podwójna tożsamość Izabela Misztal - od Wydawnictwa Amok
3. Niemożliwe Nancy Werlin - od Wydawnictwa Nasza Księgarnia 
4. Lucian Isabel Abedi - j.w.
5.Miecz Timo Parvela - od Wydawnictwa Kojro
6. Kazio w miasteczku pełnym wampirów Iwona Czarkowska - od Wydawnictwa Wilga

Za wszystkie książki serdecznie dziękuję :)
Klikając na zdjęcie można je powiększyć :) Pozdrawiam!

wtorek, 17 kwietnia 2012

(156) Dostaliśmy po dziecku


Tytuł: Dostaliśmy po dziecku
Autor: Ewa Grętkiewicz
Wydawnictwo Stentor / Kora
Stron 143
Opis na okładce:
"Mam 14 lat, moja siostra Julka 12. W pewną niedzielę, zaraz po zjedzeniu lodów dostaliśmy po dziecku. Wprawdzie tylko na tydzień, ale był to najdłuższy tydzień w naszym dotychczasowym życiu. Koszmar, horror! Wyścigi ślimaków, skaczące naleśniki, rozbrajanie budzika widelcem. Chcecie więcej? Bardzo proszę - jazda do przedszkola śmieciarką, dżdżownice w dole z gliną. Było ciężko... Jakoś sobie jednak poradziliśmy. Jak? Sorry, o tym niestety musicie przeczytać!".

Ewa Grętkiewicz jest laureatką wielu konkursów literackich. Za książkę "Dostaliśmy po dziecku" otrzymała II nagrodę w Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren w 2007 r.

Książka nagrodzona w Konkursie Literackim im. Astrid Lindgren, zorganizowanym przez Fundację ABCXXI - "Cała Polska czyta dzieciom" pod patronatem Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, przy finansowym wsparciu Fundacji PZU. Jury Konkursu, nawiązujące do najwyższych standardów literackich wyznaczonych przez jego Patronkę, nagrodziło prace o wysokim poziomie artystycznym i etycznym, które z pełnym przekonaniem można polecać do czytania dzieciom i młodzieży.

Moja recenzja:
Do przeczytania książki zachęcił mnie wiek bohaterów. Są praktycznie w moim wieku. Bardzo podoba mi się gdy mogę się wczuć w sytuację bohatera i się z nim utożsamić. Zapowiadało się na bardzo ciekawą i zabawną książką, jednak nie każda książka spełnia w pełni moje oczekiwania. A jak było z tą powieścią?

Julka i Albert są rodzeństwem. Julka ma 12 lat, a on 14 lat. Pewnego dnia dowiadują się, że ich rodzice muszą wyjechać na tydzień. Z tej okazji dostają po dziecku :D Czyli po swoim młodszym bracie. Mają się nimi opiekować przez tydzień, zaprowadzać do przedszkola, robić śniadanie, kłaść spać i tak dalej. Myśleli, że to będzie łatwizna, jednak okazało się zupełnie inaczej. W końcu nie łatwo zapanować nad młodszym rodzeństwem.

Wychowywanie rodzeństwa sprawia im trudności. Ich szalone pomysły, wpadki i pakowanie się w kłopoty nie ułatwiają całej sprawy. Jednak starają się robić dobrą minę do złej gry. W końcu nie mogą pokazać rodzicom, że sobie nie radzą. Na szczęście mają do pomocy przyjaciół, którzy bardzo chętnie im pomagają. Tacy przyjaciele to prawdziwy skarb.

Akcja jest szybka i każdy rozdział opowiada o innym dniu. Sytuacje występujące w książce są ciekawe i zabawne, lecz wydaje mi się, że momentami, aż za bardzo przerysowane. Niektóre sytuacje są aż niemożliwe, chociaż nie wiem czy mam się czemu dziwić. W  końcu wiem jak to jest z małymi dziećmi.

"Dostaliśmy po dziecku" Ewy Grętkiewicz jest przyjemną, niewymagającą lekturą. Jest doskonała na rozluźnienie, na kilka miłych chwil. Jednak jest przeznaczono dla tej młodszej grupy wiekowej, ale na rozluźnienie czemu nie?

Polecam ją dzieciom w wieku 7-13 lat, będzie to dla nich doskonała lektura!

Moja ocena: 7/10 Bardzo dobry! 


Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Stentor / Kora!


Okładka stentor.pl
Opis biblionetka.pl

niedziela, 15 kwietnia 2012

(155) Delirium

Tytuł: Delirium
Trylogia Delirium (#1)
Autor: Lauren Oliver
Wydawnictwo Otwarte
Stron 360
Premiera 18 kwietnia 2012 rok
Opis Wydawnictwa:
„Mówili, że bez miłości będę szczęśliwa.
Mówili, że lekarstwo na miłość sprawi, że będę bezpieczna.
I zawsze im wierzyłam.

Do dziś.
Teraz wszystko się zmieniło.
Teraz wolę zachorować i kochać choćby przez ułamek sekundy, niż żyć setki lat w kłamstwie”.
Dawniej wierzono, że miłość jest najważniejszą rzeczą pod słońcem.
W imię miłości ludzie byli w stanie zrobić wszystko, kłamać, a nawet zabić.
Potem wynaleziono lekarstwo na miłość.
Czy gdyby miłość była chorobą, chciałbyś się wyleczyć?

Moja recenzja:
Lauren Oliver jest także autorką książki "7 razy dziś".  Książka "7 razy dziś" zdobywała bardzo dobre oceny i choć jej nie czytałam to i tak jak tylko "Delirium" pojawiło się w zapowiedziach, wiedziałam, że bardzo chcę ją przeczytać. Opis był ciekawy, okładka piękna i jej autorką była osoba o której twórczości już słyszałam.

Powieści autoutopijne stały się ostatnio bardzo popularne, ciągle można trafić na nowe wizje przyszłości. Jednak jedna wizja jest lepiej przedstawiona, a inna gorzej. Sięgam po takie książki z przyjemnością, jednak po części budzą we mnie niepokój.


Czasami potocznie mówi się, że miłość jest chorobą. Może nas zranić, doprowadzić do głupoty, ale także uszczęśliwić i dać poczucie bezpieczeństwa. A to właśnie poczucie bezpieczeństwa jest najważniejsze, ale czy ludzie w przyszłości będą sobie zdawać z tego sprawę? W książce Lauren Oliver nie. Ludzie są leczeni przeciw delirium, czyli przed zakochaniem.

Osoby, które są po zabiegu nie darzą, a przynajmniej nie powinni darzyć nikogo żadnymi uczuciami. Nawet swojego męża, dzieci... Małżeństwa są aranżowane, ludzie są parowani. Wszystko jest ustalane przez rząd, to oni wybierają kierunek studiów i tak dalej. Po ulicach chodzą patrole, łapią tych, którzy łamią godzinę policyjną i zarażonych delirią.


Główną bohaterką "Delirium" jest Lena, za kilka dziesiąt dni czeka ją zabieg. Jej matka także miała zabieg, ale nie została wyleczona. Nie mogła sobie poradzić z chorobą i rzuciła się do morza, przynajmniej tak jej wszyscy mówili. Ale czy to prawda? Ponieważ jej rodzice nie żyją, mieszka z ciotką. Wszyscy od małego wmawiają jej, że Delirium jest najgorszą chorobę.

Jej najlepszą przyjaciółkę jest Hana, znają się od lat i ich wspólną pasją jest bieganie. Pewnego dnia wbiegają na teren laboratorium i spotykają strażnika Alexa. Od tego momentu zaczyna się jej niebezpieczna przygoda. Przygoda niebezpieczna, ale warto walczyć o marzenia i ... miłość.

Autorka świetnie pokazała to jak ludzie potrafią zrobić pranie mózgu.  Lena na początku twardo obstaje przy tym czego została nauczona, ale z czasem to przekonanie za sprawą Alexa zaczyna topnieć. Pojawiają się kłamstwa, ucieczki z domu i intrygi.

Sam wątek miłosny jest delikatny, oparty na poczuciu bezpieczeństwa. Nie chciałabym za dużo zdradzać, ale naprawdę duuuuuużooo się dzieje :) Czytałam ją z wielkim zaangażowaniem i nie mogłam się oderwać, a kiedy już to musiałam zrobić, nie byłam zadowolona.  Bardzo dużo się dzieje i akcja jest szybka, ale ciekawa.

Fabuła jest ciekawa i inna.  Lauren Oliver miała bardzo ciekawy pomysł na przedstawienie przyszłości. "Delirium" jest pierwszą częścią trylogii, na której następne części gorąco wyczekuję. Mam nadzieję, że będą tak samo dobre, a może nawet jeszcze lepsze :)

Dzieło Lauren Oliver polecam osobom, które lubią autoutopie dla młodzieży, z nutką wątku miłosnego. W książce nic nie jest przesadzone, nie jest również przesłodzona. Może porwać czytelnika do zupełnie innego świata.  Musicie to przeczytać!


Wszystkie okładki, które pokazałam bardzo mi się podobają :)


Premiera 18 kwietnia 2012

Moja ocena: 9/10 Wybitna!


Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Otwarte!




Opis ze strony wydawnictwa.
Zdjęcie polskiej okładka pochodzi ze strony: tu
Okładki zagraniczne tu

wtorek, 10 kwietnia 2012

(154) Scarlett Pocałunek Demona

Tytuł: Pocałunek Demona
Seria Scarlett (#2)
Autor:  Barbara Baraldi
Wydawnictwo Zielona Sowa
Stron 336
Opis Wydawnictwa:

Kontynuacja popularnej w Polsce książki "Scralett", która opowiada perypetie nastoletniej Włoszki. Miłość, przyjaźń oraz szkolne problemy to najważniejsze tematy poruszane na łamach publikacji.

Autorka - Barbara Baraldi - przez wielu uważana jest za najważniejszą pisarkę nowego nurtu włoskiej powieści.

Moja recenzja: 

Pierwsza część "Scarlett" bardzo mi się spodobała. Nie mogłam się doczekać  drugiej części, na szczęście szybko wpadła w moje ręce. Muszę przyznać, że na drugiej części trochę się zawiodłam, choć nadal bardzo mi się podoba.  Byłam bardzo ciekawa co autorka nam zaserwuje w drugiej części. A zaserwowała nam...

Mikeal musiał wyjechać, żeby zająć się swoimi obowiązkami i ponieść konsekwencje swoich czynów. Scarlett bardzo za nim tęskni, jest dla niej powietrzem i częścią jej duszy. Nowy rok szkolny wita z uśmiechem, bo liczy, że go tam spotka. Jednak chłopak nie pojawia się w szkole, dziewczyna nie ma od niego żadnego znaku życia.

Scarlett przyjaźni się z Ofelią. Wie, że może jej zaufać. Jednak nie ufa Vincentowi, chłopak nagle staje się dla niej miły. Co więcej zaczyna się nią interesować, dziewczyna postanawia się dowiedzieć o co mu chodzi i jaki ma w tym swój cel.
Jak każdy Scarlett popełnia w życiu błędy, ale czy będzie potrafiła je naprawić? Jaką w tym wszystkim rolę odegra jej brat?

Podczas imprezy na pożegnanie wakacji ginie dziewczyna. Prawdopodobnie przyczyną jej śmierci jest utonięcie. Wszystko wskazuje na to, że stoi za tym demon - żądny zemsty.  Scarlett zaczynają nawiedzać koszmary, ktoś ją obserwuje. Nigdzie nie może czuć się bezpieczna. Boi się zaufać Vincentowi i czuje się osamotniona.

Nie mogłam się doczekać spotkania z Scarlett i Mikeal'em, a tu Mikeal'a prawie nie było. Bardzo mnie to zasmuciło, brakowało mi go, bo to także on nadawał klimatu tej powieści. Jego oczy i związek z Scarlett.

Przyznaję, że w tej części było więcej akcji niż w poprzedniej. No, ale było mało tego wątku miłosnego w stosunku do pierwszej części.  Niestety. Mam nadzieję, że w trzeciej części będzie go więcej. Wtedy byłoby fantastycznie.

Jednak ciepło tej książki i lekki język jakim napisana jest ta powieść to wynagradza. Bardzo mnie wciągnęła, a to uwielbiam w powieściach. Uwielbiam kiedy czuję, że nie potrafię się od książki oderwać.  A to miałam z tą powieścią.

Chociaż jest to książka gatunku paranormal romance, jest tu bardzo dużo zwykłych młodzieżowych problemów. Mamy tu sprzeczki z rodzicami, kłopoty z koleżankami i kolegami, a nawet nauczycielami. To wszystko powoduje, że powieść jest niezwykle ciepła i przyjemna.

Pomimo plusów, których ta książka ma bardzo dużo. Jest to powieść dla osób nie wymagających. Pierwsza część podobała mi się bardziej. Dlatego polecam ją dla niewymagających i dla tych, którzy czytali pierwszą część i im się spodobała. Powinnyście zapoznać się z tą serią.

Mi ta seria bardzo się podoba i nie mogę się doczekać trzeciej części.
Tym razem okładka polska mi się niestety nie podoba. Oryginału jest o wiele lepsza, bo jest symboliczna.

Moja ocena:  8-/10 Wybitny z minusikiem!

Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Zielona Sowa!

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

(153) Milczenie

Tytuł: Milczenie
Autor: Beate Teresa Hanika
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Stron 216
Opis Wydawnictwa:

Kiedy krzywdy nie da się opisać, zapada milczenie.

Malwina ma trzynaście lat i pozornie zwyczajne życie. Jej ojciec, dyrektor szkoły, to surowy i apodyktyczny mężczyzna. Matka cierpi na migreny i ciągłe zmiany nastroju. Kiedy babcia dziewczyny umiera na raka, Malwina ma się zająć dziadkiem. Jest ulubienicą starszego pana, ale nikt nie wie, że pod uczuciem do wnuczki kryje się coś więcej.

Czy Malwina będzie umiała przełamać strach i wstyd, wykrzyczeć prawdę, która ją dusi?

"Milczenie" w delikatny i rozważny sposób podejmuje jeden z najtrudniejszych tematów, z jakim musi zmierzyć się człowiek – wykorzystywania seksualnego w rodzinie.

"Milczenie" to kolejna po "Niewdzięcznej pamięci" i "Dziecku z chmur" nowość w serii Zbliżenia, opowiadającej o ludziach, którzy dzień po dniu mierzą się z wyzwaniami współczesnego świata. Prezentowane książki, zarówno powieści, jak i autobiograficzne relacje, dotyczą powszechnych problemów, z jakimi może się zetknąć każdy z nas.

Moja recenzja: 

Molestowanie seksualne, a tym bardziej w rodzinie jest bardzo trudnym tematem. Rodziny boją się o tym rozmawiać z dziećmi. Po pierwsze najczęściej taka rozmowa jest krepująca, a po drugie boją się, że dzieci popadną w paranoję i w każdym członku rodziny będą widzieć zagrożenie. Jednak takie rozmowy są bardzo potrzebne, o tym trzeba rozmawiać. Trzeba uczyć dzieci jak się mają w takiej sytuacji zachować, a co najważniejsze, że mają o tym mówić.

Główna bohaterka książki - Malwina ma 13-ście lat, a niedługo skończy 14-ście lat. Jest molestowana przez dziadka. Kiedy się zastanowi nie ma za dużo wspomnień z dzieciństwa. Powód jest tego prosty, wypchnęła je ze swojej pamięci, bo już wtedy dziadek ją molestował. Najpierw, bo babcia Malwiny się jego bała i na to pozwalała, a potem bo prawie nikt nie chciał słuchać cichego wołania Malwiny o pomoc. Gdy jej babcia umiera ma się zajmować starszym panem.

Malwina ma siostrę, mamę, tatę i starszego brata. Wydawało mi się, że starszy brat będzie dobrym duchem tej powieści. Przecież Malwina tak dobrze o nim mówiła, że zawsze jej pomagał i dawał dobre rady. Jednak kiedy dziewczyna opowiedziała mu o tym co robi jej dziadek, on odwrócił się od niej. Nie chciał jej słuchać.

Matka Malwiny ciągle choruje na migrenę i zajmuje się tak naprawdę tylko sobą. Nie wtrąca się w spory, siedzi jak mysz pod miotłą. Ojciec Malwiny ma żelazną rekę, jest nauczycielem w szkole. Chyba nie muszę dodawać, że nie jest lubiany. Jeszcze jest siostra, z którą się nie dogaduje, ale tak naprawdę to ona jest jej najbardziej przychylna z całej rodziny.

Dziewczyna ma przyjaciółkę Lizzy na której zawsze może polegać, to ona choć o tym nie wiedziała ratowała Malwinę od dziadka, kiedy babcia jeszcze żyła. Ich przyjaźń jest bardzo mocna. Jest jeszcze Wariat dawny wróg Malwiny, kiedyś z kolegami napadli na willę do której lubiły chodzić, od wtedy trwała między nimi wojna. Ale wszystko może się zmienić. Kiedy jest z nim nie myśli o tym co złe.

Dobrym duchem powieści "Milczenie" jest Polka (jestem z tego powodu bardzo zadowolona), sąsiadka dziadka. To również ona jest oparciem dla dziewczynki. Ta książka świetnie pokazuje, że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie.

Było mi tak żal Malwiny, że sobie nawet tego nie wyobrażacie i zawiodłam się na jej bracie, nawet bardzo. W czerwcu skończę 13 lat, więc załóżmy, że między mną, a bohaterką jest rok różnicy. Nie wiem jakbym się zachowała jej w sytuacji, gdyby ktoś nie chciał mi uwierzyć, wysłuchać - załamałabym się. Pomimo swoich problemów Malwina dzielnie się trzymała i nauczyła się krzyczeć.

Narracja jest pierwszoosobowa, prowadzi ją Malwina. Książka jest napisana lekkim językiem, lecz jest w nim zawarte pełno uczuć. Połknęłam ją w jeden dzień, nie mogłam się od niej oderwać. Czekałam na dobry koniec.

"Milczenie" to smutna opowieść. Nie potrafię jej nawet opisać słowami, choć staram się jak tylko mogę. Poruszyła moje serce, ale też zasmuciła, lecz z drugiej strony to cudowna powieść o problemach, dorastaniu, sile przyjaźni oraz miłości. Osoby, które gustują tylko błachych czytankach, niczego w niej nie znajdą. Po jej przeczytaniu trzeba się zastanowić nad jej treścią.

Polecam ją osobom spragnionym niezapomnianej lektury. Lektury - która porusza Wasze serca. Mam nadzieję, że tak jak ja zanurzycie się w niej dogłębnie.

Okładka polska jak i oryginału bardzo mi się podoba. Na polskiej jest delikatna dziewczyna szaro - biała, to dodaje powagi książce. Oryginalna jest symboliczna, ale ma więcej barw.

Moja ocena: 10+/10 Arcydzieło z plusikiem! Najlepsza książka jaką czytałam w tym roku!

niedziela, 8 kwietnia 2012

(152) Stos 9/2012

W ten świąteczny dzień publikuję kolejny stosik :)


Od góry: 
1. Szkoła uczuć Curtis Sittenfeld - od zająca = mama : D Przeczytałam bardzo, ale to bardzo pozytywną opinię, więc jest to wymarzony prezent :)
2. Truskawkowe pola Jordi Sierra i Fabra - j.w Tematyka bardzo mnie zainteresowała. 
3. Niewiarygodna historia miłosna (Charlie St. Cloud) Ben Sherwood - j.w. od bardzo, bardzo dawna chciałam ją przeczytać. I wreszcie mam! : D
4. Musierowicz dla zakochanych Małgorzata Musierowicz - j.w. Bo kocham Jej twórczość :)
5. Złodziej Megan Whalen Turner - od Wydawnictwa ArsMachina Myślę, że to będzie ciekawa książka :)
6. Felix, Net i Nika oraz Gang Niewidzialnych Ludzi Rafał Kosik - od Wydawnictwa Powergraph  Naprawdę wiele dobrego słyszałam o tej serii, więc już się nie mogę doczekać jej lektury.
7. Klemens i Kapitan Zło Piotr Rogoża - j.w. Nigdy wcześniej nie słyszałam o tej książce, więc pożyjemy zobaczymy : D
8. Wiedźma Nancy Holder i  Debbie Viguie - od Wydawnictwa Bukowy Las To na pewno będzie świetna książka. 


I jak ? : D

sobota, 7 kwietnia 2012

(151) Przygoda ma kolor niebieski

Tytuł: Przygoda ma kolor niebieski
Autor: Renata Piątkowska
Wydawnictwo Bis
Stron 200
Opis wydawnictwa:
Wakacje zaczynają się dla Tibora nietypowo. W nocy pogotowie zabrało do szpitala babcię, która jest jego jedyną opiekunką. W obawie, że znajdzie się w domu dziecka, Tibor zaczyna się ukrywać. Zawsze interesował się życiem zwierząt, więc pierwsze swe kroki kieruje do zoo. Tam pozna nowych przyjaciół, a potem wypadki potoczą się tak, że za sprawą dziedzictwa cygańskich przodków jego życie nabierze nowej barwy.

Moja recenzja: 

Na pierwszy rzut oka okładka bardzo mi się spodobała, a opis mnie zainteresował. Kiedy miałam ochotę przeczytać lekką książkę sięgnęłam po nią. Nie myślałam, że "Przygoda ma kolor niebieski" będzie aż tak dojrzałą książką.

Tibor mieszka z babcią, ale pewnej nocy przyjeżdża po nią pogotowie. Chłopiec boi się co się teraz z nim stanie, więc postanawia uciec z domu. Ucieka do ... zoo. Tam spędza praktycznie całe dnie. To tam poznaje Kosmę oraz Igłę i zaczyna się jego wielka przygoda.
Chłopiec ma osiem lat i jest bardzo przywiązany do swojej babci, która go wychowuje. Boi się co się z nim stanie kiedy jej zabraknie. Pomimo tego dzielnie się trzyma i poznaje nowych przyjaciół. Pewnego dnia babcia odkrywa przed nim tajemnice ich rodziny. Jak chłopiec sobie poradzi z takimi rewelacjami?

Od czasu do czasu lubię przeczytać książkę tego typu. Jednak nie podchodzę do nich z wielką nadzieją na fantastyczną książkę. Przy tej pozycji zostałam naprawdę miło zaskoczona. Okazała się bardzo, ale to bardzo ciekawą książką. Co więcej pokazuje ponadczasowe wartości. Takie jak akceptacja.

Jak często zdarza się, że na ulicy widzimy jak ludzie gdy widzą cyganów odwracają wzrok i zaczynają szybciej iść? Wiele ludzi ich się boi, muszę przyznać, że ja też. Pewnego dnia w małym sklepiku widziałam, jak pierwszoklasista - cygan groził, że go podpali, a potem przyłożył nóż do szyi kasjerce. Ona go ignorowała i wykonywała swoją pracę dalej. W końcu się znudził i wyszedł, przez ten cały czas kasjerka dawała mi dać spojrzeniem, że mam być cicho. Cicho byłam także przez to, że ten chłopak chodził ze mną do szkoły, ale był również o trzy lata młodszy. Muszę przyznać, że byłam sparaliżowana ze strachu.

Tibor jest cyganem, ale dobrym cyganem. Na pewno w prawdziwym życiu też się tacy trafiają. Jednak społeczeństwo od razu z góry ich przekreśla, nie tylko cyganów ale i żydów i inne grupy mniejszości narodowej. To przykre, ale tak naprawdę jest. Ludźmi kierują stereotypy.

"Przygoda ma kolor niebieski" jest książką przeznaczoną dla młodego czytelnika. Pokazuje, że każdemu powinno się dać szansę i nikogo nie powinno się już od początku przekreślać. Oraz prawdziwą miłość i przyjaźń, która potrafi wszystko przezwyciężyć.

Dzieło pani Renaty Piątkowskiej bardzo przypadło mi do gustu. Jest napisane lekkim, łatwym do odbioru językiem. Postacie są barwne tak samo jak sama książka. Fabuła jest ciekawa i wiele wnosi do życia młodego czytelnika.


Nie potrafię się w niej doszukać żadnych minusów. Jest idealną pozycją dla osoby 8,9,10,11, 12 lat :) Polecam ją z czystym sumieniem i mam nadzieję, że zostanie napisana jej kontynuacja. Zakończenie daje nam na to dużą nadzieję.

Okładka podoba mi się, bo jest bajkowa i dziecięca, ale na szczęście nie za bardzo.

Moja ocena: 9/10 Wybitna!


Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bis!


(150) Wesołych świąt!



Wesołych świąt Wielkanocnych!
Życzę udanych świąt wszystkim blogowiczom, osobom odwiedzającym mój blog oraz im rodzinom :)
Mam nadzieję, że będą dla Was udane :)


Pozdrawiam!

czwartek, 5 kwietnia 2012

(149) Monster High O wilku mowa...

Tytuł: O wilku mowa...
Seria: Monster High (#3)
Autor: Lisi Harrison
Wydawnictwo Bukowy Las
Stron 264
Opis wydawnictwa: 
Trzecie spotkanie z uczniami niezwykłego liceum, w którym pod jednym dachem zebrały się przerażająco modne dzieciaki najsłynniejszych potworów, by wspólnie stawić czoło szkolnym horrom. Należy do nich Clawdeen, która od lat żyje w cieniu swoich sześciu braci i zjawiskowych przyjaciółek. Ale ma już tego naprawdę powyżej uszu! Dziewczyna postanawia w końcu pokazać światu swoje prawdziwe oblicze. Z zapałem planuje wystrzałową szesnastkę. Niestety, zamieszanie powstałe na skutek emisji filmu Upiór z sąsiedztwa krzyżuje jej plany imprezowe. Cała rodzina Wolfów (w tym jej nieznośni bracia!) zmuszona jest ukrywać się w lesie. Clawdeen jest na skraju wytrzymałości, ale na szczęście w leśnym zajeździe pojawia się wampirzyca Lala. Chwileczkę, czyżby przyjaciółka miała oko na Clauda?!

Moja recenzja: 
Seria Monster High rządzi i choć nie jestem jej wielką fanką, to muszę to przyznać. Torebki, przybory szkolne są z podobizną postaci z Monster High. Często spotykam takie rzeczy w szkole. Czytając książki z serii Monster High staram się o nich, ani o laleczkach nie myśleć. Jednak nie zawsze mi to wychodzi...

W trzeciej części tej serii akcja toczy się wokół Clawdeen. Dziewczyna jest wilkołaczką. Zbliża się jej szałowa szesnastka, ale sprawy potoczyły się tak niefortunnie, że okazuje się, że może się ona nie odbyć. Wilkołaczka musi się ukrywać, zostawić przyjaciół, szkołę i swoje dotychczasowe życie, żeby być bezpieczną.

Pomimo tego poznajemy dalszy wątek Frankie oraz Melody.
Frankie postanawia nie wyjeżdżać z rodziną z miasta i naprawić swoje błędy. Ale nie potrafi nic zdziałać z bolącym sercem. Nie wie czy może ufać Brettowi. W końcu jest normalsem, a ona
Rad-owcem.

Melody także staje przed problemami sercowymi. Jackson ma wyjechać z miasta ze swoją matką. Dziewczyna boi się, że straci go na zawsze. Jest gotowa zrobić wszystko, aby tylko chłopak został w mieście. Jej głos zmusza ludzi do robienia wszystko czego sobie tylko zażyczy. Wychodzą na jaw nowe tajemnice z jej życia. Czy dziewczyna sobie poradzi z tymi rewelacjami?

W seriach książkowych bardzo często zdarza się, że każda kolejna część jest gorsza. Z serią "Monster High" według mnie jest zupełnie na odwrót. Każda kolejna część coraz bardziej mi się podoba. Wydać, że Lisi Harisson doszlifowuje swoje pióro.

Wydaje mi się jednak, że autorka stawia młodzież Menstor High w złym świetle. Obchodzą ich tylko ciuchy, koncerty i tak dalej. W rzeczywistości przecież wcale tak nie jest. Jedyną postacią, której autorka tak nie kreowała był chyba tylko Niewidzialny Bill. Postacie są gotowi zrobić wszystko, żeby postawić na swoim. Jest to zdecydowanie minus tej książki.
Bohaterowie są ciekawi, ale zachowują się dziecinnie.

Występują w niej postacie fantastyczne, ale tak naprawdę jest to książka o młodzieży i o jej problemach. Pomimo wszystko, pokazuje coś co dotyka nas w życiu codziennym. Mianowicie chodzi mi o brak tolerancji i uprzedzenia w społeczeństwie. Lisi Harrison pokazuje jak społeczeństwo może być okrutne.

Książka ma swoje minusy, jednak bardzo mnie wciągnęła i zaciekawiła. Jest to zdecydowanie jak na razie najlepsza część. Teraz pozostaje mi tylko liczyć na to, że kolejne części będą jeszcze lepsze. Lisi Harrison pisze coraz lepiej. Bardzo mnie cieszy, że jej kariera pisarska idzie w jak najlepszym kierunku.

"Monster High O wilku mowa" jest powieścią szczególnie przeznaczoną dla młodzieży. Jest godną uwagi książką, jednakże nie każdemu przypadnie ona do gustu. Do niej trzeba się umieć przyzwyczaić. Jestem bardzo ciekawa co nam zaserwuje autorka w czwartej części.

Okładka jest bardzo ładna i symboliczna. Jeśli się przyjrzeć można zobaczyć futerko :)

Moja ocena: 8-/10 Rewelacyjna z małym minusikiem!


Za książkę serdecznie dziękuję Wydawnictwu Bukowy Las!


* * *
Poprzednie książki z serii mają oceny: 8/10 i 9/10, a tu jest 8-/10, ale wtedy miałam inny system oceniania.
Pozdrawiam!

środa, 4 kwietnia 2012

(148) Spotkanie z autorką książki "Rzeka zimna"

SERDECZNIE ZAPRASZAM NA SPOTKANIE Z MAGDALENĄ KAWKĄ, AUTORKĄ KSIĄŻKI "RZEKA ZIMNA"
12 KWIIETNIA 2012, GODZ, 18.00
EMPIK POZNAŃ, ul. Ratajczaka 44

Choć książki nie czytałam, myślę, że na spotkanie się wybiorę :)

Opis książki:*

Małe miasteczko nad rzeką zasypane śniegiem, spokojne i urokliwe. Sceneria jak z sielankowego serialu. Czy w takim miejscu mogą dziać się rzeczy, od których włosy jeżą się na głowie, a dusza zaczyna wątpić w istotę człowieczeństwa?

Młoda kobieta, Tamara, przyjeżdża do Grzmotów w nadziei odnalezienia matki, poczytnej pisarki, która jakby „rozpłynęła się w powietrzu”. Od dłuższego czasu nikt jej nie widział, z nikim się nie kontaktowała. Pozostał po niej jedynie pusty dom, biurko z otwartym laptopem i głodny kot.

Tamara próbuje rozwiązać zagadkę tajemniczego zniknięcia, ale niespodziewanie wplątuje się w dramatyczne wydarzenia, przy których duch myśliwego ukazujący się na torach jest tylko niewinną igraszką i miejscowym kolorytem, ponieważ najgroźniejsze demony nie muszą pochodzić z zewnątrz…

* Nie jest mojego autorstwa. 

Pozdrawiam!

wtorek, 3 kwietnia 2012

(147) Fonsito i księżyc

Tytuł: Fonsito i księżyc
Autor: Mario Vargas Lliosa
Wydawnictwo Znak Emotikon
Stron 40
Moja recenzja:
Mario Vargas Llosa jest peruwiańskim pisarzem, laureatem nagrody nobla w dziedzinie literatury w roku 2010. Jest znanym pisarzem i ma na swoim koncie kilkanaście książek. Często słyszałam pochwały na temat jego książek, ale czy na to zasłużyły?
"Fonsito i księżyc" opowiada o chłopczyku, który chce dać buziaka swojej koleżance z klasy. Kiedy pyta jej się czy może to zrobić, ona odpowiada, że tak jeśli da jej kawałek księżyca. Z początku wydaje mu się to niemożliwe, ale Fonsito postanawia znaleźć jakiś sposób.

Dopiero po przeczytaniu tej krótkiej książeczki przeczytałam, że jest to bajka. Jest to bardzo pouczająca książeczka. Pokazuje, że warto marzyć i spełniać marzenia. Powinno się walczyć o swoje marzenia i nigdy się nie poddawać.

Muszę przyznać, że przeczytałam tą książeczkę kilka razy. Jest tak piękna i króciutka, że nie wystarczy jej przeczytać tylko raz. "Fonsito i księżyc" trzeba się rozkoszować. Jest wciągającą i czarującą książką. Nigdy nie pomyślałabym, że książka, która ma 40 stron może być taka treściwa.
W dodatku posiada ważny morał, że nie powinnyśmy się nigdy poddawać.


"Fonsito i księżyc" jest książką naprawdę wartą przeczytania i przemyślenia. To wspaniały pomysł na prezent nawet dla osoby dorosłej. Jestem bardzo szczęśliwa, że mam ją na swojej półeczce. Naprawdę powinnyście ją przeczytać.

Miło mi napisać, że okładka Polska bardziej mi się podoba :)

Moja ocena: 9/10 Wybitna


Za książkę serdecznie dziękuję Księgarni Matras!

niedziela, 1 kwietnia 2012

(146) Stos 8/2012

Kolejny stosik i ... miejsca brak : D
Moje zakupy:


Od góry:
1. Ukryte Derting Kimberly 
2. Anioł Cliff McNish 
3. A.W. część 6 Ostatnie poświęcenie Richelle Mead
4. A.W. część 5 W mocy ducha j.w.
5. A.W. część 6 Przysięga krwi j.w.

Są to wyłącznie zakupy w Naszej Księgarni. Teraz mam już całą serię "Akademia Wampirów" : D

Stos recenzencki:


Od góry:

6. Fonsito i księżyc Mario Vargas Llosa - od księgarni Matras (przeczytana, recenzja wkrótce)
7. Kodeks Bracholi Stinson Barney - od Wydawnictwa SQN
8. Busem przez świat Karol Lewandowski - j.w.
9. Scarlett Pocałunek Demona Barbara Baraldi - od Wydawnictwa Zielona Sowa (recenzja pierwszej części)
10.Moc sześciorga Pittacus Lore - od Wydawnictwa G + J
11. Dwanaście William Gladstone - j.w.
12. Merlin Nieznane lata T.A. Barron - j.w.
13. Ciepłe ciała Isaac Marion - od Wydawnictwa Replika
14. Delirium Lauren Oliver - od Wydawnictwa Otwarte 
15.Fundacja dobrego diabła Agnieszka Wiszniewska - Matyszkiel - od Wydawnictwa Stentor/Kora
16. Co się dzieje w tym mieście Adam Molenda - j.w.
17. Hugo i mapa z wyspy potworów Rob Stevens - j.w.
18. Dostaliśmy po dziecku Ewa Grętkiewicz - j.w.
19. Crom i uczeń czarnoksiężnika Krzysztof Stelmarczyk - od Wydawnictwa Zielona Sowa 
20. Przygody Tappiego z Szepczącego Lasu Marcin Mortka - j.w.
21. Skarb kapitan Williama Kidda Oldrich Rużicka - od Wydawnictwa Stentor /Kora


Pozdrawiam!

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...