sobota, 9 maja 2015

(357) Sekretne życie pszczół

Tytuł: Sekretne życie pszczół
Autor: Sue Monk Kidd
Wydawnictwo Literackie
Stron 352

"Szczególną cechą świata jest to, że kręci się dalej bez względu na to, jakie spotykają nas nieszczęścia."
Sue Monk Kidd, "Sekretne życie pszczół"

Sue Monk Kidd to autorka, która oczarowała mnie swoją powieścią pt. "Czarne skrzydła", którą wspominam baaaardzo miło. "Sekretne życie pszczół" to jej literacki debiut, a jednak książka o wiele popularniejsza. Pomimo tego, że autorka tego bestselleru już w tym wypadku pisze świetnie to jednak uważam, że "Czarne skrzydła" to powieść lepsza od "Sekretnego życia pszczół". Napisana z większą dokładnością, mądrzejsza i ambitniejsza. A jednak pomimo tego "Sekretne życie pszczół" to książka, którą czytałam z niesamowitą przyjemnością. To literatura odrobinę niższych lotów niż "Czarne skrzydła", ale urzekająca i bardzo ważna... Pełna ciepła, sympatyczna, wzruszająca, wciągająca i po raz kolejny pokazująca problem niewolnica w XX wieku. Książka o czasach, kiedy niewolnicy na papierze otrzymali wolność, a w rzeczywistości... Opowieść pokazująca konflikty na tle rasowym i kobiecą przyjaźń ponad wszystko. Poznajcie więc sympatyczną Lily.

Czternastoletnia, biała Lily ma oschłego, agresywnego ojca. A wraz z tym olbrzymie wyrzuty sumienia. Dziesięć lat temu przez przypadek zastrzeliła swoją matkę... W związku z tym jedyne oparcie ma w Rossalen, czarnoskórej opiekunce. Pewnego dnia jednak pewne wydarzenia zmuszają je do tego, żeby uciekły... Spokój próbują odnaleźć wśród czarnoskórych kobiet noszących imiona miesięcy. Pod przykrywką kłamstwa Lily zaczyna poznawać coraz lepiej siebie, otaczający ją świat, ale także (a może przede wszystkim) świat pszczół. Poznaje prawa rządzące w tym niesamowitym "kraju", a tym samym dowiaduje się coraz więcej na temat ludzi. Dojrzewa do ważnych decyzji... Lily zdobywa wewnętrzną siłę oraz pewność siebie, ale do czego ją to doprowadzi?

Sue Monk Kidd swoim literackim debiutem spełniła moje oczekiwania. Wiedziałam, że ta powieść będzie troszkę słabsza od "Czarnych skrzydeł". A jednak pomimo tego... czytało mi się ją świetnie! Narratorką jest właśnie czternastoletnia Lily przez co książka ta staje się pozycją idealną także dla młodych osób. Autorka nie bombarduje nas zagadnieniami związanymi z niewolnictwem, konfliktami rasowymi... napomina o nich to fakt. To jest jakby tło tej powieści. Jednak pani Kidd tak zgrabnie wplata te wątki w ogólną fabułą, że nie było to dla mnie nawet w jednym procencie uciążliwe. Wręcz przeciwnie - to tylko dodawało tej powieści kolorytu. "Sekretne życie pszczół" to książka napisana w sposób bardzo przystępny i jasny. 

Bohaterki tej powieści to postacie pełne ciepła... August, May i wiele innych. Główna bohaterka to z kolei postać, która cały czas poszukuje siebie i swojej własnej tożsamości. Przez to niejeden raz miałam wrażenie, że ma mniej niż czternaście lat, a jednak pomimo tego czytanie tej książki było samą przyjemnością. Jest jedną z tych "młodocianych" postaci o których perypetiach zawsze, niezależnie od wieku czyta się z przyjemnością. Pani Kidd serwuje nam jednak także postacie agresywne, przez co bardzo wyraziste. Jedną z takich postaci jest oczywiście ojciec Lily, który muszę przyznać, że bardzo zapadł mi w pamięć. 

Język autorki jak już to zaznaczyłam wcześniej jest inny niż w wypadku powieści "Czarne skrzydła", a jednak ta powieść także ma swój urok. W końcu trudno, żeby czternastolatka posługiwała się wyszukanym językiem. Ten język jest poprawny i przyjemny tak samo jak tematyka... chociaż... autorka serwuje nam też momenty, kiedy nie obędzie się bez wzruszeń. Ta książka daje uśmiech, łzy i nadzieję. Tym samym leciutko pokazuje świat i jego problemy sprzed wielu lat, pomaga je zrozumieć. To cała gama barwnych - dobrych i złych postaci. Lekki język, wciągająca fabuła - tak prezentuje się Sue Monk Kidd w swoim literackim debiucie. Książce o byciu dobrym w świecie pełnym nienawiści, problemów i niepewności.

"Sekretne życie pszczół" to książka piękna, cudowna książka tak samo jak "Czarne skrzydła". Mają wspólne cechy, a jednak zachwycają z zupełnie innych powodów. Postać głównej bohaterki i ukazania magicznego i bardzo intrygującego życia pszczół czyni tę książką... inną. Jeszcze cudowniejsze jest to, że przed każdym rozdziałem znajduje się cytat na temat funkcjonowania pszczół. Uważny czytelnik bez problemu zauważy powiązaniem tej krótkiej notatki z treścią rozdziału. Sue Monk Kidd stworzyła powieść o miodzie i pszczołach, ale powieść, która nie zawsze jest słodka swoją fabułą jak miód... ziarnka gorczycy także się w fabule znajdą. To jednak nie zmienia faktu, że jest po prostu piękna i warta przeczytania!

Moja ocena: 8/10 Rewelacyjna!

Za możliwość zapoznania się z postacią Lily serdecznie dziękuję Wydawnictwu Literackiemu!

13 komentarzy:

  1. Troszkę mnie rozczarowała.. :) nie jestem aż tak zachwycona

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem bardzo ciekawa tej lektury i widzę. że się nie zawidę

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę, że sięgnę po obie książki tej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Na pewno sięgnę po tę książkę już od dawna jej poszukuje

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszyscy zachwalają tę książkę, ale ja jakoś nie czuje jeszcze presji, aby się na nią skusić.

    OdpowiedzUsuń
  6. O, w takim razie koniecznie muszę przeczytać! Mam ją na oku już od jakiegoś czasu, ale nigdzie nie mogłam jej znaleźć - dobrze, że pojawiło się to wznowienie. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. To jest taka książka, którą po prostu muszę przeczytać. Bezwzględnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mogę się doczekać aż zabiorę się za jej czytanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam w ją planach. Muszę koniecznie przeczytać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam i bardzo mi się podobała:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam, również bardzo mi się podobała :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie powiedziałabym, że ta książka jest słabsza od "Czarnych skrzydeł". Jest od niej... inna, w pewien sposób bardziej dziewczęca :) Ale zgodzę się, że to wspaniała, wartościowa lektura :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...