wtorek, 9 czerwca 2015

(364) Ocalona

Tytuł: Ocalona
Autor: Aprilynne Pike
Wydawnictwo Dolnośląskie
Stron 328

„Wtedy zrozumiałam, że za chwilę zginiemy. W tym samym momencie mój strach rozpłynął się, poczułam wszechogarniający spokój.”
Aprilynne Pike, „Ocalona”

„Ocalona” nie jest moim pierwszym spotkaniem z twórczością Aprilynne Pike. Moje wcześniejsza styczność z tą autorką miała miejsce przy okazji czytania książki „Skrzydła Laurel”. Choć miało to miejsce kilka lat temu pamiętam, że wywarła na mnie pozytywne wrażenie... jednak „Ocalona” wywarła na mnie wrażenie jeszcze pozytywniejsze. Styl autorki jest taki sam, ale fabuła lepsza i bardziej dopracowana. No i trzeba przyznać, że „Ocalona” spodoba się także starszej młodzieży. Nie ma w niej w końcu wróżek, a są za to pościgi, tajemnice i akcja. To książka zupełnie inna, ale posiadająca taki sam urok z jakim spotkałam się podczas czytania „Skrzydeł Laurel”.

Tytułową ocaloną jest Tavia, która w katastrofie lotniczej straciła rodziców. Na ponad dwustu pasażerów ona jedyna przeżyła. Cud mówią wszyscy. Jednak Tavia nie wyszła z tego wydarzenia bez szwanku – poharatana spędziła wiele tygodni w szpitalu, rehabilitacja towarzyszy jej na co dzień. Przeżyła, ale ledwo. Oprócz ran fizycznych odniosła także rany psychiczne. Z tego powodu uczęszcza na psychoterapię do doktor Elizabeth. Mieszka u dalekiej rodziny i próbuje przywrócić swoje życie do normy. Zakochuje się w przystojnym Bensonie i kiedy wydaje jej się, że za chwilę wszystko wróci do normy, choć w nowym miejscu i wśród nowych ludzi zaczyna jej się ukazywać chłopak widmo. Czegoś od niej chce... pytanie tylko czy ma pokojowe zamiary czy wręcz przeciwnie. Wokół dziewczyny zaczynają się dziać rzeczy niezwykłe i nie do zrozumienia dla zwykłego śmiertelnika. Tavia zaczyna podejrzewać, że nie wszystko jest takie jakie jej się na początku wydawało. A jak się później okaże przeszłość kryje niejedną tajemnicę. Nie zdaje sobie jednak nadal sprawy z tego, że świat chyli się ku upadkowi, któremu może zapobiec porzucenie Bensona. A dziewczyna nie chce tracić jedynej (jak jej się zdaje) ważnej rzeczy w jej życiu. Zaczyna się niebezpieczna gra, a wygranym może być tylko jeden.

Aprilynne Pike zaskoczyła mnie kreacją bohaterów – wyraźną, a zarazem tajemniczą, a jednak pozwalającą co nieco przypuszczać, powątpiewać. Nie wiadomo kto jest czarnym bohaterem, a kto dobrym i nieskazitelnym do ostatniej strony... Książka pani Pike w ogóle mnie zaskakiwała! Ale zacznijmy od głównej bohaterki... Tavia jest odważną, a nie heroiczną bohaterką. Jest odważna, ale posiada także swoje własne lęki. Podczas książki przechodziła przemianę, która wynikała bardzo naturalnie ze zdarzeń. Nie ma w jej postaci nic naciąganego i tym mnie ujęła. Ma chwile lepsze i gorsze... I ma chwile na miłosne amory, o których za chwilę będzie trochę więcej. Poznajemy ją jako zagubioną, a próbującą się odnaleźć dziewczynę, a kiedy kończymy czytać „Ocaloną” jesteśmy po prostu dumni. Jednak inne postacie także są niczego sobie... każda postać pojawiająca się w tej powieści wnosi coś do niej.

Od kiedy tylko poznałam chłopaka widmo – Quinna bałam się, że autorka zaserwuje nam trójkącik i pytanie nurtujące główną bohaterkę „Którego mam wybrać?”, a ja po prostu nie lubię takich rzeczy. Spotkała mnie jednak miłe zaskoczenie, bo autorka niczego takiego na tacy nam nie podała. To wszystko potem jakoś samo stało się klarowne... Oczywiście. Aspekt miłości w tej książce jest ważny bez wątpienia, a jednak jest on jej pewnym elementem. Pojawiają się uczucia bohaterki, miłość bohaterów, ale nie jestem tym przesiąknięta każda strona. Jakoś dla mnie o wiele bardziej od wątku miłości był dostrzegalny wątek ucieczki oraz tajemnicy, którą owiana jest każda strona tej powieści.

„Ocalona” to książka podczas czytania której może okazać się przydatne analizowanie każdego zdania i każdego nawet nieistotnego dla czytelnika w pierwszej chwili wydarzenia. Powód jest prosty. Kiedy dochodzicie do ostatniej strony tej powieści okazuje się, że wszystko składa się w piękną, przejrzystą całość. Trzeba być tylko uważnym czytelnikiem. Zresztą... jak tak teraz o tym myślę to chętnie przeczytałabym tą książkę jeszcze raz, z tą wiedzą, którą posiadam już teraz. Odkryłabym tą książkę jeszcze raz. Na nowo. Kiedyś zresztą z pewnością to zrobię! Tym bardziej, że mnie osobiście ta książka zaskakiwała i to bardzo! A odkrywanie z Tavią tajemnic było przyjemnością. Owianą oczywiście nutką lęku o bohaterkę. Co jest w stu procentach zrozumiałe, kiedy jest w trakcie ucieczki... a nie wie przed kim tak naprawdę ucieka.

Aprilynne Pike posługuje się lekkim językiem. Przez to połknęłam jej książkę w okamgnieniu. Dodatkowym plusem jest fakt, że naprawdę postarała się o wciągającą i nieprzewidywalną fabułę. Dzięki „Ocalonej” miałam możliwość poznać autorkę w wydaniu zupełnie innym. Mniej dziewczęcym niż w wypadku „Skrzydeł”, a jednak obie serie mają w sobie urok. Tylko, że na chwilę obecną to właśnie ta wpada bardziej w moje czytelnicze gusta... Jest akcja! I za to bardzo autorkę cenię. Cenię ją także za tą, że stworzyła książkę dla czytelników lubujących się w romantycznych historiach, jak i fanów przygód i fantastyki. Przez to znacznie zwiększyła grono odbiorców swojej książki. Zdobyła i mnie.

„Ocalona” autorka Aprilynne Pike to rewelacyjna książka, którą czyta się w oka mgnieniu. Można znaleźć w niej dużo akcji, tajemnic, ale znajdzie się tez co nieco dla fanów miłosnych historii. Wszystko wyważone i podane w odpowiednich proporcjach. Odkryłam panią Pike na nowo i chcę to odkrywanie kontynuować. Rozpoczęła swoją nową serię w baaaaaardzo dobrym stylu. A jednak mogła to zrobić w stylu jeszcze lepszym. Myślę jednak, że kolejna część tej serii pt.: „Uprowadzona” jest jeszcze lepsza. Mam nadzieję, że to dopiero preludium... Mam nadzieję, że autorka będzie potrafiła mnie zaskoczyć i porwać do świata jak i sytuacji przez siebie wykreowanych jeszcze mocniej, jeszcze lepiej. A na razie...

Moja ocena: 8*/10 Rewelacyjna! (* oznacza baaaaaardzo mocną ósemkę, nawet taki mały plusik... ;) )

Za możliwość poznania autorki w zupełnie innym wydaniu serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat!

7 komentarzy:

  1. Czytałam - książka mi się podobała. Choć jest to młodzieżówka, ale dobrze się ją czyta :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Okładka mi się bardzo podoba, ale nie wiem czy sięgnę. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brzmi całkiem zachęcająco, tyle że czytałam różne opinie na temat tego tytułu. Więc już sama nie wiem czy dać się namówić i przeczytać, czy odpuścić. Muszę to przemyśleć ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po taką młodzieżówkę z wielką chęcią bym sięgnęła :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  5. Z chęcią wyrobię własne zdanie na temat tej książki. Dodatkowo okładka musi pięknie wyglądać na żywo... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie znam twórczość tej autorki, ale chętnie poznam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytałam tę powieść, skusiłam się na nią, bo kiedy tylko zobaczyłam nazwisko Pike, powróciły wspomnienia z przygody z książkami z serii o Laurel :) Powieść była dobra, ale dla mnie nie aż tak rewelacyjna :)
    Pozdrawiam!

    O książkach - okiem Optymistki

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...