piątek, 28 sierpnia 2015

(386) Najdłuższa podróż


Tytuł: Najdłuższa podróż
Autor: Nicholas Sparks
Wydawnictwo Albatros
Stron 496

"Ufaj ludziom - powtarzał mi - dopóki nie okażą się niegodni twojego zaufania. A przed takimi, którym przestałeś ufać, miej się na baczności."

Nicholas Sparks, "Najdłuższa podróż" 

Nicholas + Sparks to połączenie chyba zna każda osoba "czytająca". Jedni książki tego pana czytają z uwielbieniem, drudzy podchodzą do nich obojętnie, a jeszcze inni traktują jego powieści jak harlequiny. Osobiście należę do grupy delikatnego uwielbienia. Jak dotąd przeczytałam "Jesienną miłość", "Ostatnią piosenkę" , "Bezpieczną przystań" (jeszcze niezrecenzowaną) no i oczywiście "Najdłuższą podróż". W moim odczuciu każda książka Sparksa jest inna i zaskakująca. Przyznam Wam się, że po "Najdłuższą podróż" sięgnęłam w ciemno. Nie wiedziałam o czym jest ta książka, kim są bohaterowie.  Tym większe po jej przeczytaniu jest zafascynowanie nią.... Nie tego się spodziewałam i myślę, że będę mogła śmiało powiedzieć, że to jak dotąd najlepsza książka Sparksa jaką dane mi było przeczytać. Piękna przez to, że zbiegają się w niej dwie historie miłosne, które w niespodziewanym momencie się krzyżują... mogąc odmienić swoje losy. 

Ira Levinson ma 91 lat i przed sobą kilka miesięcy życia. Jego życie jest pozbawione barw odkąd jego żona Ruth umarła. Kiedy pewnego dnia jego samochód wypada z drogi Ira jest pogodzony z tym, że zbliża się koniec jego ziemskiej wędrówki. W końcu szanse na to, że ktoś zauważy jego samochód pod górą śniegu są znikome. Niespodziewanie jego współpasażerką staje się Ruth. Zmarła przed laty żona próbuje powstrzymać Ira na duchu. Tym sposobem Ira ma szansę jeszcze raz przeżyć i powspominać historię swojej miłości z Ruth... Analizuje, przeżywa jeszcze raz i walczy o każdy oddech. 

Cztery miesiące przed wypadkiem Iry zaczyna toczyć się historia miłosna Luka i Sophii. Sophia jest studentką historii sztuki, Luke pracuje na ranczu swojej mamy i ujeżdża byki. Ich drogi krzyżują się, kiedy przyjaciółki Sophii namawia ją na to, żeby zobaczyła ujeżdżanie byków na żywo. Dziewczyna jeszcze nie spodziewała się, że ten wypad może zmieni całe jej życie... Z nieprzyjemnej sprzeczki z byłym chłopakiem wybawia ją Luke. Ten przystojny kowboj szybko opanowuje jej myśli... a ona jego. Od tego niespodziewanego spotkania zaczyna się ich wspólna podróż. Długa i trudna... Pochodzą z dwóch zupełnie różnych światów. Ona planuje pracować w muzeum, on chce dalej żyć na ranczu. Jednak przecież już niejedna historia pokazała, że miłość potrafi pokonać wszelkie przeszkody, prawda?

Nicholas Sparks zaserwował tym razem swoim czytelników dwie historie miłosne, które udało mu się w zaskakujący sposób ze sobą połączyć. Tak naprawdę myślę, że trudno określić, która z tych historii spodobała mi się bardziej. Każda ma w sobie to "coś" i każda ma w sobie coś z dramatu. Mimo to te historie są naprawdę bardzo różne... już samo oddalenie kilkudziesięciu lat między ich rozpoczęciem się powoduje, że ich bohaterowie są zupełnie inni. Historia Ruth i Iry tak samo jak historia Sophii i Luke'a to historia skomplikowanej miłości. I choć ta pierwsza toczyła się kilkadziesiąt lat temu to jednak Sophii i Luke mogą z niej wyciągnąć profity emocjonalne także dla siebie. Może to właśnie Ira ma im wskazać drogę w którą mają podążać?

Nicholas Sparks stworzył wyrazistą dwójkę głównych bohaterów. Sophii jak i Luke wiedzą co czują i wiedzą, czego oczekują od życia. Jednak nasze pragnienia i oczekiwania nie zawsze pokrywają się z rzeczywistością. Niestety tak jest i  ta para młodych ludzi sama szybko zaczyna sobie zdawać z tego sprawę. Z początku myślałam, że Luke będzie raczej jakimś typowym macho, a okazał się bohaterem bardzo dojrzałym, przyjaznym i niezapatrzonym w siebie. Z Sophii sytuacja przedstawia się następująco  - jest odrobinę nieśmiała, a w niektórych sytuacjach bardzo odważna, a co najważniejsze nie zachowuje się jak zepsuta laleczka. Ira to z kolei człowiek po którego myśleniu w ogóle nie widać jego wieku, a raczej jego życiowe doświadczenie. Przez to nawet te części książki w których to on przejmował pałeczki nie były ani trochę męczące. Śmiem nawet twierdzić, że to właśnie one wzbogacały ją o pewną życiową mądrość. To właśnie te fragmenty z historią Ira i Ruth nadały tej książce swego rodzaju powagę i spowodowały, że nie jest pierwszą lepszą książką dla młodzieży. Nicholas Sparks umieścił w tej powieści bohatera dojrzałego, który wiele przeżył. Przez ten zabieg nadał tej historii niesamowity wydźwięk...

"Najdłuższa podróż" to powieść o najdłuższej podróży w poszukiwaniu miłości, spełnienia, a co za tym idzie szczęścia. Ta podróż nie zawsze jest łatwa. Miłość nie zawsze jest łatwa. Jednak Nicholas Sparks swoją książką przekazuje myśl: "Miłość może pokonać każdą przeszkodą". Autor stworzył kolejną piękną powieść. Zakończenie przyprawiło mnie o gęsią skórkę i spowodowało, że jeszcze długo byłam podekscytowana tym co przeczytałam. Są książki o których po przeczytaniu chce się mówić, mówić i mówić! "Najdłuższa podróż" jest właśnie jedną z nich - wciągającą, porywającą, niekiedy wzruszającą, a kiedy indziej wywołująca uśmiech na twarzy. Świetny pomysł na fabułę, przystępny język... pozostaje się tylko cieszyć, że na półce pozostaje jeszcze do przeczytania "Anioł Stróż", "Na zakręcie" i "List w butelce".

Moja ocena: 9/10 Wybitna!

10 komentarzy:

  1. "Najdłuższa podróż" była moją pierwszą książką Sparksa, po którą sięgnęłam. Świetna i wciągająca fabuła. Od razu spodobał mi się jego styl :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam już wiele książek Sparksa i za każdym razem zakochuję się w nich od nowa. Uwielbiam tego autora, a dzięki Twojej recenzji coś czuję, że niebawem sięgnę po kolejną jego powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czytałam i mnie również bardzo się podobała.

    OdpowiedzUsuń
  4. O, może po ten tytuł sięgnę na drugie spotkanie z autorem :) Pierwsze było takie letnie, ale w sumie miłe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Książki tego autora ciągle przede mną, jakoś nie możemy się spotkać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. film mi się podobał, taki ciepły, sama się zdziwiłam :) mimo to Sparksa nie będę czytała, bo wszystkie jego książki są takie same.

    OdpowiedzUsuń
  7. "Najdłuższa podróż" czeka na mnie na swoją kolej na półce, więc postaram się ją przeczytać jak najszybciej, zważywszy, ze dotychczas nie było mi dane zapoznać się z żadną książką Sparksa ;)

    Pozdrawiam,
    Czytelnicze turbulencje- klik!

    OdpowiedzUsuń
  8. Do Sparksa się ostatnio sparzyłam więc muszę sobie zrobić dłuższą przerwę od jego pisania :)
    Moje-ukochane-czytadelka

    OdpowiedzUsuń
  9. No właśnie ja należę bardziej do tej trzeciej grupy, dlatego nie mam już ochoty na książki Sparksa.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie nie zachwyciła, ale jest bardzo dobra :) Zakończenie... niesamowite i zaskakujące :)

    Insane z przy-goracej-herbacie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...