piątek, 15 stycznia 2016

(430) TAG: Literacka wycieczka po Polsce

Tag Literacka wycieczka po Polsce to tag, który od razu ogromnie mi się spodobał. Podejrzałam go na blogu Po drugiej stronie książki, a jego pomysłodawczynią jest bookworm z Apteki Literackiej. Oczywiście tematem przewodnim będą książki... i miasta w Polsce. Zapraszam! :) 


1. Sopot, Gdańsk, Gdynia - Trójmiasto czyli ulubiona Trylogia
Odpowiedź na to pytanie jest dla mnie niesamowicie prosta! Bez wątpienia moją ulubioną trylogią jest Magiczny Krąg, której autorką jest Libba Bray. Sięgnęłam po tą książkę, ponieważ bardzo często bohaterki innych książek, które czytałam czytały właśnie tą trylogię. Powód drugi? Przepiękne okładki, wiktoriańska Anglia dająca niesamowity klimat. Można się zakochać :) Uwielbiam! Prawie dwa tysiące stron... a to i tak za mało :) Inne powody? Bohaterowie z krwi i kości! A do tego dreszczyk emocji.  Jeśli jeszcze nie czytaliście - polecam! Spodoba się także starszym czytelnikom. Z mojej recenzji trzeciego tomu: "Wartka akcja, ciekawa fabuła, sympatyczna, a przede wszystkim mądra główna bohaterka. Libba Bray kończy swoją serię w mistrzowskim stylu, a co najważniejsze w mojej ukochanej wiktoriańskiej Anglii, "Studnia wieczność" to powieść bardzo klimatyczna i nastrojowa. Pokazuje przyjaźń, mądrość i dojrzewanie... wchodzenie w dorosłość. " ; "wszystko jest pięknie skondensowane i dostajemy trzy książki na naprawdę wysokim poziomie.".



2. Toruń czyli ukochana książka
No i zaczyna być coraz trudniej. Jedna ukochana? Niewykonalne. Dlatego załóżmy, że wszystkie, które pojawiły się i pojawią się w tym zestawieniu są moimi ukochanymi. Stąd też w tym punkcie jako ukochaną mogę już bez wahania wpisać "Pamiętnik Wacławy ze wspomnień młodej panny ułożony" Elizy Orzeszkowej. To piękny i zachwycający klasyk o którym do dnia dzisiejszego ogromnie często myślę, choć od jego przeczytania minęło już sporo czasu. Z mojej recenzjiNie przerażajcie się także językiem. Jest inny od dzisiejszego - jest piękniejszy, ale to właśnie przez to czytałam tą powieść ze swego rodzaju namaszczeniem. Eliza Orzeszkowa krótko mówiąc rozkochała mnie w swojej powieści. Pięknej i wartościowej powieści. Wiem (ba! jestem pewna!), że sięgnę po nią jeszcze niejeden raz pomimo jej objętości. Piękny język, ciekawa fabuła, intrygujący bohaterowie to wszystko spowodowało, że... lektura "Pamiętnika Wacławy" była dla mnie prawdziwą literacką ucztą!

3. Warszawa czyli książka, z której pochodzi Twoja ulubiona para literacka lub ulubiony wątek miłosny
Wątków miłosnych w książkach jest całe mnóstwo dlatego chyba tym bardziej trudno wybrać ten jeden. Nie znam jeszcze klasyków Jane Austen (pewnie gdybym znała to one by wygrywały), ale są dwie książki z których pochodzący wątek miłosny najbardziej mnie ujął. To "Dziwne losy Jane Eyre" oraz genialne "Z dala od zgiełku". Skomplikowany, silnie emocjonalny i piękny związek. Choć zrodzony w bólach.  Z mojej recenzji: "Z  dala od zgiełku" to dramat w którym nie brak miłości ani dramatycznych wydarzeń. Pokazuje walkę człowieka z własnymi słabościami i hipnotyzuje... Godziny spędzone podczas czytania książki Thomasa były czasem niezwykle dobrze spożytkowanym. "Z dala od zgiełku" to klasyka, która mnie nie nużyła ani przez chwilę. Powieść napisana pięknym językiem, która zasługuje na uwagę i rozkoszowanie się nim. Co najważniejsze to dzieło dojrzałe i mądre. Zero trywialności i zero głupot. Jedna z tych lektur na które warto poświęcić czas... "
4.Gniezno czyli pierwsza książka w Twojej biblioteczce
Pisałam, że będzie coraz trudniej... i nie myliłam się. Nie mam pojęcia. Zawsze otaczały mnie książki, a na wszelkie urodziny i uroczystości prezentem... także były one. No może obok lalek, które uwielbiałam. Jednak jeśli się nad tym głębiej zastanowię to pierwszą książką, która trafiła do mojej biblioteczki są "Opowieści o miłości i przyjaźni". Miałam wtedy trzy latka! Pamiętam jak wtedy usiadłam z nią na dywanie i zaczęłam oglądać jej piękne ilustracje z disney'owskich filmów. I w dodatku... wszystkie koleżanki mi jej niesamowicie zazdrościły. ;) Mam ją do dnia dzisiejszego czyli czternaście lat. Przeczytałam, przeglądnęłam ją kilkadziesiąt razy przez ten czas przez co już jest trochę... hm.. sfatygowana? Pewnie za kilka lat się rozpadnie, ale i wtedy zostanie w mojej biblioteczce. "Dwanaście historii opartych na filmach Disneya to świetny wstęp do nauki czytania" jak głosi napis z okładki. Mimo to z czytaniem miałam ogromne problemy... Ale o tym kiedy indziej. Co najważniejsze : pamiętam od kogo tę książkę dostałam :) To dokładnie to wydanie. 

5. Poznań czyli książka, która zapoczątkowała Twoją czytelniczą pasję
To już jest o wiele prostsze pytanie. Bez wątpienia taką książką, a raczej serią jest dla mnie "Ania z Zielonego" w której zakochałam się od pierwszego wejrzenia, a w sumie to... od pierwszej strony. Cały czas liczę na to, że uda mi się przeczytać całą serię jeszcze raz. Na to jednak potrzeba czasu. Moją miłość do niej w dodatku pogłębił serial na jej podstawie, który niejednokrotnie oglądałam... i przy którym niejednokrotnie płakałam. Czy obecnie małe dziewczynki czytają jeszcze "Anię z Zielonego Wzgórza"? Chyba już nie... A szkoda. Jest to moim zdaniem tak piękna powieść, seria przy której i z którą się dorasta. Aż wstyd się przyznać, że nie znam innych książek Montgomery... Może to wynika z tego, że Ania zajęła stałe miejsce w moim sercu i nie chcę, żeby np. Emilka albo Jane ją z niego wypchnęła. Nie mniej... kiedyś zaryzykuję. To na koniec jeszcze cytacik: "Czy to nie przyjemnie wiedzieć, że jest tak dużo rzeczy, które jeszcze poznamy? To właśnie sprawia, że ja się tak cieszę życiem… Świat jest taki ciekawy… Nie byłby taki ani w połowie, gdybyśmy wszystko o wszystkim wiedzieli (…)." Lucy Maud Montgomery, "Ania z Zielonego Wzgórza".

6. Wrocław czyli książka, za którą oddałbyś wiele by móc ją przeczytać jeszcze raz - po raz pierwszy
Jest wiele takich książek, ale tu na podium wybijają się powieści Erica - Emmanuela Schmitta. Jak na razie za mną "Dziecko Noego" (Cudowne, olśniewające i wzruszające - recenzja już niebawem), "Sekta egoistów", "Historie miłosne" (urocze, ciekawe i oczywiście wzruszające - recenzja niebawem) no i "Oskar i Pani Róża"... w tym temacie chyba nic nie trzeba dodawać prawda? Z tych czterech pozycji jednak w moim odczuciu wygrywa "Dziecko Noego", które jest powieścią smutną, a przy tym napawającą dziwnym optymizmem. Jej lektura była dla mnie niesamowitym przeżyciem. Parę cytatów z moich recenzji (o "Oskar i Pani Róża"): "Oskar i pani Róża" to niepozorna, ale zaskakująca książka. Zapada na długo w pamięć. Jest urocza, a zarazem smutna... a pomimo tego jest w niej mnóstwo nadziei i radości. Pokazuje jak ważne jest życie "tu i teraz", bo nie zawsze nasze życie będzie wyglądało tak jak dzisiaj, bo życie jest kołem fortuny. Życie jest po prostu nieprzewidywalne. To że teraz świeci słońce nie znaczy, że za chwilę nie spadnie deszcz. Dzieło p.Schmitta jest niezwykłe przez swoją zwykłość. "
Cytat z "Sekty egoistów": "Badacze darzą się więzienną przyjaźnią, co oznacza, że niczego nienawidzą tak bardzo jak więźnia, który ma zostać wypuszczony na wolność."      

                                       



7. Częstochowa czyli książka, którą każdy powinien przeczytać
Nie będę oryginalna w tej kwestii i napiszę, że taką książką jest moim zdaniem "Złodziejka książek" Markusa Zusaka. Jest wciągająca, ciekawa, wielka po prostu. O przyjaźni, miłości, holokauście, Hitlerze... Zachwyca ludzi od lat i to nie bez powodu. Jest w niej po prostu coś magicznego. Coś co sprawia, że nie można jej odłożyć podczas czytania nawet na chwilę. Przy tym wszystkim jest niepokojąca. Kogo Markus Zusak uczynił narratorem tej powieści o śmierci, ale i nadziei? Narratorem jest Śmierć. Z mojej recenzji: 

"Złodziejka książek" to bez wątpienia niezwykła, porywająca książka... Nie jest to kolejna "lukierkowa" pozycja na rynku wydawniczym. To książka o sile słów, zaufania, przyjaźni. Pomimo tego, że nie jest to książka historyczna uzmysłowiła mi bardzo ważną rzecz... że Hitler działał za pomocą słów... Autor książki jest Australijczykiem... nasuwa się więc pytanie: "Co on może wiedzieć o II wojnie światowej?". Jak dla mnie wystarczająco dużo. Stworzył przepiękną książkę. Narrator może się komuś nie spodobać, ale autor wymyślił coś innego. Należy go za to docenić. Historia Liesel to piękna powieść, która wzrusza i bawi... To nie jest po prostu kolejna książka o której się za chwilę zapomni, a ona sama trafi na stos przeczytanych książek. Ta książka żyje. Jestem nią oczarowana. I wiem, że to oczarowanie nie minie... To jest "miłość", która będzie trwała. Całą historię dopełniają rysuinki, które świetnie dopasowują się do treści.  Dzieła Zusaka nie da się zacząć czytać, a potem odłożyć do dokończenia na później. Bo jest po prostu niesamowite, bo opowiada o wszystkim, bo jest arcydziełem. Mogłabym pisać i pisać o tej książce, ale czas wreszcie skończyć tą opowieść...

8. Kraków czyli gdzie najczęściej kupujesz książki
Powinnam dyplomatycznie odpowiedzieć, że książkę nie kupuję. Jednak... to by było kłamstwo - i to jakie! A tak na poważnie ;) Książki najczęściej kupuję w antykwariacie. Jaka to jakość wynaleźć "Zbrodnię i karę" Dostojewskiego wydanie z 2003 roku w świetnym stanie za 4 zł! Albo trzy tomy "Historii filozofii" Tatarkiewicza za 3 zł? Radość niezmierna! Choć i tak jak na razie moim najlepszym zakupem była nowiutka, zafoliowana książka "Gramatyka. Angielski" z wydawnictwa Edgarg za uwaga... 50 gr! ^_^ Zupełnie nie przeszkadza mi, że w dużej mierze są to książki używane... czy nawet zniszczone. Najbardziej liczy się dla mnie treść, a w antykwariacie mogę często znaleźć książki, które nie są już w sprzedaży.

Bardzo często korzystam także z księgarni Świat Książki, gdzie ostatnio... udało mi się upolować "Zaklętych w czasie" za... 6 zł. Przez co następnego dnia myślałam, że to mi się śniło.. bowiem skończył już się nakład tej powieści i na Allegro jej cena jako książki używanej wahała się w granicach... 50 zł. Wyobrażacie więc sobie moją radość :) 

9.Zakopane czyli książka, której akcja rozgrywa się w miejscu z niesamowitym klimatem
"Siostrzyca" - to nie dość, że książka rozgrywająca się w miejscu z niesamowitym klimatem to jeszcze w ogóle ona sama ma niesamowity klimat. "Siostrzyca" to książka niepokojąca... i zjawiskowa. Jest tak inna, tak nietuzinkowa, że po prostu trzeba ją przeczytać. Jest warta samych zachwytów. Z mojej recenzji: "Siostrzyca" to książka nietuzinkowa. Książka więcej niż dobra. Po prostu świetna. Powieść Johna Hardinga czyta się z przyjemnością, ciekawością i lekkimi obawami. Wierzcie mi. Nie chcielibyście poznać Florence. Autor stawia przed nami mnóstwo pytań, zostawia niedomówienia, a jednak nie robi tego w sposób irytujący. Powieść się kończy, a wątpliwości zostają. Wątpliwości, które towarzyszą nam jeszcze długo po przeczytaniu tej powieści. I może właśnie w tym leży jej świetność? Nie jest przewidywalna! Jest cały czas zagadką. Jednak zagadką dopracowaną w każdym najdrobniejszym szczególe. Ale ostrzegam - ona wciąga! Jest genialna. Przez klimat, postacie, fabułę i nieprzewidywalność. To książka dla tych, którzy lubią dostać gęsią skórkę przy czytaniu książki, dla tych, którzy nie lubią banałów. Serdecznie polecam... Tylko uważajcie na Florence! Ona lubi zaskakiwać i szokować...

10. Dom czyli książka, do której jeszcze nieraz wrócisz
Takich książek jest niesamowicie wiele. Są to też oczywiście te wszystkie książki o którym już WamTaką książką jest jednak przede wszystkim "Elementarz księdza Twardowskiego dla najmłodszego, średniaka i starszego". Elementarz skierowany dla wszystkich. Nie tylko dla osób wierzących, ponieważ jest w nim zawarta wielka uniwersalność.
Z mojej recenzji: "Elementarz ks. Twardowskiego..." to pozycja dla każdego kto pragnie choć przez chwilę mieć kontakt z niezwykłą mądrością, przenikliwością podaną na tacy za sprawą pięknego języka. Po prostu... coś wspaniałego."
I na koniec... jeden cytat z tego elementarza: "Miłość to nie tylko uczucie, ale ciężka praca, o czym jeszcze nie wiedzą zakochani, którzy szepczą: "moja różo, mój ty szczypiorku zielony", jakby się uczyli tylko botaniki. Z kolei po latach zagniewani krzyczą; "ty ośle, ty baranie, ty foko", jakby się uczyli tylko zoologii."

Udało się. Odpowiedziałam na wszystkie "pytania" związane z dziesięcioma miastami :) A Wy? Braliście udział w tym TAGU? A może zamierzacie? Znacie któreś z przedstawionych przeze mnie książek? Zapraszam do dyskusji :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...