środa, 7 grudnia 2016

(576) Mroczna materia

Tytuł: Mroczna materia
Autor: Blake Crough
Wydawnictwo Zysk i S-ka
Stron 340

"Idziemy własnymi, sztywno wyznaczonymi drogami, tak bardzo jesteśmy zagłębieni w koleinach, że przestajemy wiedzieć, kim naprawdę są ci, których kochamy."

Blake Crouch, "Mroczna materia"

Bardzo rzadko sięgam po kryminały i thrillery, a po powieści z wątkiem science fiction jeszcze rzadziej... "Mroczna materia" przypomniała mi jak wiele takim postępowaniem tracę. Blake Crouch napisał powieść z ciekawą  i porywającą fabułą, w którą wplótł elementy fizyki kwantowej. Nie ograniczył się w swoim thrillerze jedynie do pościgu - zadaje pytania o alternatywne drogi, małe wybory, które zmieniają całą życiową drogę człowieka... miejsce w którym obecnie się znajduje. Wbrew pozorom omija pytanie... "co by było gdyby?", a raczej wyraźnie zwraca uwagę, że los każdego mógł wyglądać o wiele gorzej. Nie trzeba znać zasad fizyki kwantowej, by wiedzieć, że jedna sekunda - decyzja czy pójść prawą stroną chodnika czy lewą, uśmiechnąć się czy nie... może (i ma!) wpływ nie tylko na los osoby, która podejmuje decyzję, ale także na innych... "Mroczną materię" polecają Tess Gerritsen, Harlan Coben, Andy Weir, Lee Child i wielu innych, znanych i lubianych pisarzy, którzy swoje książki sprzedają w milionowych nakładach. Blake Crouch bez wątpienia do tego grona dołączy!

Jason Dessen to mąż i ojciec, wykładowca fizyki w drugorzędnym college'u.  Porzucił swoje marzenia o wielkiej karierze i odkryciach, aby uczestniczyć w wychowywaniu dziecku. Jest szczęśliwy, a jednak w jego głowie czasami pojawia się pytanie jak wyglądałoby jego życie, gdyby podjął inne decyzje... gdyby zostawił swoją obecną żonę, wtedy... przed laty - gdy oboje byli młodzi, kariera stała przed nimi otworem, a oni zrezygnowali ze swoich osobistych aspiracji na rzecz życia rodzinnego. 
Pewnego dnia jednak zostaje zaatakowany przez zamaskowanego porywacza. Porywacz wywozi go w inne miejsce i pozbawia przytomności. Gdy główny bohater budzi się, znajduje się w jakimś laboratorium i otaczają go ludzie w kombinezonach, a on sam jest przykuty pasami do noszy. Świat jednak jest inny. Żona Jasona jest jedynie jego dziewczyną sprzed lat. Jego syn nigdy nie przyszedł na świat. On sam jest natomiast wielkim fizykiem, który dokonał niemożliwego. Dokonał tego nad czym "prawdziwy" Jason lata temu pracował...

Jason jest zmuszony uciekać przed ludźmi, którzy chcą go złapać i skrzywdzić. Musi znaleźć sposób, by wrócić do swojej rzeczywistości... do swojego życia i wszystkich wyborów, i decyzji z nim związanych. "Mroczna materia" to tym samym książka z szybką akcją, która opiera się na motywie pościgu... i naprawdę zapiera dech w piersi. Osoby o słabych nerwach mogą momentami dostawać palpitacji serca, nawet gdy będą zakładały, że przecież wszystko musi skończyć się dobrze. Historia Jasona jest przejmująca tym bardziej, że nie chodzi w niej o porachunki z mafią, bycie świadkiem morderstwa, kłopoty finansowe..., a o skradzioną tożsamość i życie. Wszystkie czyny Jasona są napędzane przez wielką miłość, którą czuje do swojej żony i syna. Miłość przez którą niejednokrotnie przebija rozpacz.

Jason to bohater, którym czytelnik ma czasami ochotę mocno potrząsnąć, bo sam domyśla się całości / sytuacji i położenia w jakim znajduje się bohater szybciej niż on sam. Jest to jednak wiadome, ponieważ Jason nie doszukuje się w swoim położeniu od początku wydarzeń związanych z fizyką kwantową, istnienia odrębnych światów, alternatywnych rzeczywistości... bilionów alternatywnych rzeczywistości, w których niekiedy życie jakiegoś Jasona Dessena różni się minimalnie, a w niektórych różni się diametralnie...od życia "prawdziwego" Jasona... to powielony obraz tego jak mogłoby wyglądać jego życie w bilionach różnych opcji, pod wpływem bilionów różnych decyzji. Jason to facet, który od razu zyskuje sympatię czytelnika... także za sprawą jego emocjonalności, namacalności. To nie jest "macho". To mężczyzna, który pragnie jeszcze kiedyś ujrzeć żonę i syna... wrócić do swojej rzeczywistości. Kieruje nim miłość. Bohater przechodzi w trakcie powieści transformację, podczas przechodzenia której dowiaduje się jak wiele można poświęcić dla miłości.

W niejednym czytelniku lęk wzbudzi stwierdzenie, że "Mroczna materia" posiada w sobie elementy science fiction. Niepotrzebnie! Nawet czytelnik, który nie cierpi fizyki (szczególnie tej kwantowej) będzie czytał powieść Crouch'a z zapartym tchem. Te wszystkie fizyczne wątki nie są natarczywe, są jakimś punktem wyjścia dla zrozumienia całości powieści, a przede wszystkim sytuacji w kt/órej znajduje główny bohater. Sama idea "Mrocznej materii" nie jest ani odkrywcza ani nietuzinkowa, ponieważ powieść opiera się na teorii istnienia wieloświatu (multiwersum). "Multiwersa" występują powszechnie w kulturze masowej (także na rynku polskim) - mowa tu oczywiście przede wszystkim o literaturze i filmie. W książce Crouch'a ten aspekt został jednak przedstawiony ciekawie i na tyle intrygująco, że "Mroczna materia" nie należy do książek, które można odłożyć w trakcie czytania. 

"Mroczna materia" to świetna pozycji z rzędu thrilleru z nutką science fiction. To szybka, porywająca do swojego świata powieść, do przeczytania w jeden wieczór, bo inaczej... po prostu się nie da. Tym co ujmuje w powieści Crouch'a są emocje, determinacja głównego bohatera połączona z jego wewnętrznym rozdarciem. To historia o miłości i gonitwie za swoim życiem, niespełnieniu i chęci zdobycia szczęścia. Jej lektura jest ekscytująca i niesamowicie wciągająca. Choć Crouch nie posługuje się wybitnym językiem, zapewnia rozrywkę na naprawdę dobrym poziomie. "Mroczna materia" jest na swój sposób ujmująca i niezapomniana. Rzeczywistość została w niej połączona w niesamowity sposób z fikcją czysto literacką... dając obraz, który wydaje się być wręcz stworzony do przeniesienia na ekrany kin. Jak głoszą informacje zawarte na amerykańskich stronach... prawo do ekranizacji zostały wykupione na podstawie części maszynopisu. Niestety na razie nie wiadomo czy powieść Crouch'a rzeczywiście doczeka się ekranizacji... gdyby to się udało... "Mroczna materia" ekranizacja mogłaby się ubiegać o miano filmowego hitu! Na razie pozostaje jednak sięgnąć po rewelacyjną powieść.
Moja ocena: 9/10

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...