poniedziałek, 11 grudnia 2017

(674) Na wschód od Edenu

Tytuł: Na wschód od Edenu
Autor: John Steinbeck
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Stron 848

Powieść uznawana za najwybitniejsze dzieło Steinbecka opowiada o tragicznym losie rodziny Trasków, która na przełomie XIX i XX wieku osiedliła się w dolinie Salinas. Adam Trask, farmer, samotnie wychowuje dwóch synów – Arona i Kaleba. Chłopcy różnią się od siebie jak woda i ogień, a jedyne co ich łączy, to nieustanna rywalizacja o miłość surowego ojca. Aron jest spokojny i posłuszny, Kal to urodzony buntownik, który żywi wyraźną niechęć do brata i za wszelką cenę chce odnaleźć matkę. Napiętą sytuację między braćmi pogłębia jeszcze miłość do tej samej dziewczyny – Abry. W końcu Kaleb odnajduje matkę, demoniczną Kathy, w domu publicznym i odkrywa, że jest ona zupełnym przeciwieństwem tego, co uosabia ukochany ojciec. Rozdarcie wewnętrzne, konieczność dokonania wyboru i nadmiar napięć doprowadzają do tragedii…

„Na wschód od Edenu” to jedna z najwybitniejszych i zarazem najpopularniejszych powieści XX wieku. Podczas gdy w warstwie fabularnej jest realistyczną sagą rodziny kalifornijskich ranczerów, jej drugie, głębsze dno można odczytywać jako reinterpretację biblijnej historii o Kainie i Ablu i przypowieść o walce dobra ze złem w człowieku.

Moja opinia: 
Po lekturze wspaniałej, choć przy tym bardzo krótkiej powieści Steinbecka "Myszy i ludzie" - jego twórczość zapragnęłam pochłaniać. Na drugi ogień poszła jego najdłuższa powieść (zresztą także najdłuższa książka przeczytana przeze mnie w 2017 roku), utrzymana w tematyce kalifornijskiej, będąca nie tylko sagą rodziny kalifornijskich ranczerów, ale także reinterpretacją biblijnej historii o Kainie i Ablu, historią o walce dobra ze złem, Ameryce, trudnym losie amerykańskich ranczerów, amerykańskim śnie, ale także wojnie i genezie zła. Steinbeck w swej powieści porusza także wiele innych aspektów związanych z życiem człowieka. "Na wschód od Edenu" jest powieścią obszerną, naładowaną mądrością, motywami, ogromnie wielowątkową i rewelacyjnie napisaną. Jej się nie czyta - ją się pochłania. 

Czytelnik ma zarazem do czynienia z opus magnum Johna Steinbecka, noblisty z 1962 roku (powieść "Na wschód..." została wydana po raz pierwszy w 1952 roku). To także jedna z najbardziej osobistych powieści w dorobku pisarzy - główna akcja i wydarzenia z nią związane rozgrywają się w Kalifornii, będącej rodzinnym krajem pisarza. Opisy natury to coś z czym czytelnik musi zmierzyć się już na pierwszych stronach powieści - opis miasteczka Salinas i jego okolic będących malowniczymi i urodzajnymi terenami w latach deszczu, a jałową ziemią w latach suszy. Te opisy nie mają jednak nic wspólnego z nudą, nadmierną rozległością. Zarysowują miejsce akcji, pozwalają umieścić bohaterów w określonej przestrzeni. Steinbeck czaruje i zachwyca słowem od pierwszych stron. Widać jego świetny warsztat pisarski oraz błyskotliwość umysłu. 

Dla Steinbecka "Na wschód od Edenu" stanowiło kulminację wszystkiego co wiedział o pisaniu, wszystkiego co do tej pory stworzył. Steinbeck pisał prozę zaangażowaną, która miała wywoływać w czytelniku silne emocje, tworzyć historie, które znajdą wśród czytelników zrozumienie, które także dla nich staną się prawdziwe i możliwe do zrozumienia. Autorowi to się udało. "Na wschód od Edenu" poprzez zróżnicowanie bohaterów - ich charakterów, a także zachowań trafia do czytelnika. Znajduje zrozumienie tym lub innym wątkiem. Bohaterowie są barwni, prawdziwi, niezwykle nasyceni emocjonalnie, wyraziście naszkicowani, godni uwagi. 

Jeśli mówimy o reinterpretacji historii Kaina i Abla musimy wspomnieć o motywie zbrodni. Dochodzeniu bohaterów do niej, zewnętrznych predyspozycji do zbrodni, warunki społeczne. U Steinbecka nie ma tematów tabu. W powieści "Na wschód od Edenu" wspaniałe jest to, że jest tak naprawdę obszerną przypowieścią, którą możemy odczytać zarówno jedynie na płaszczyźnie realistycznej (czerpiąc z lektury ogromną przyjemność) jak i na płaszczyźnie symbolicznej, czerpiąc wtedy z lektury przyjemność podwójną. 

Postacie Steinbecka są dynamiczne, niezależne względem siebie, jedne dowcipne inne zawistne. Bystre albo zacofane. Realizm, naturalizm, indywidualizm bohaterów, wartkie dialogi... "Na wschód od Edenu" to wielowątkowa, a przy tym przemyślana i dopracowana od A do Z powieść, która porywa do swojego świata, odrywa od rzeczywistości, wciąga, inspiruje i jest fascynującym literackim doświadczeniem. Rywalizacja braci, relacje rodziców z dziećmi, kalifornijski świat, ogromna rola natury, zobrazowanie amerykańskiego stylu życia poczynając od końca wojny secesyjnej po I wojnę światową... ukazanie przyjaźni, miłości... ta książka przyciąga wszystkim. Jest kwintesencją dobrej literatury w amerykańskim stylu. Wielkie, napisane z rozmachem dzieło!

Moja ocena: 10/10

Za możliwość poznania kolejnej wspaniałej pozycji Steinbecka serdecznie dziękuję księgarni megaksiazki.pl

sobota, 9 grudnia 2017

(673) Zapach mężczyzny

Tytuł: Zapach mężczyzny
Autor: Agneta Pleijel
Wydawnictwo Karakter
Stron 304

Kolejna – po entuzjastycznie przyjętej „Wróżbie” – odsłona autobiograficznego cyklu szwedzkiej pisarki. Narratorka studiuje w Göteborgu, próbuje znaleźć własną życiową drogę, szuka równowagi w relacjach z matką i ojcem, który zostawił rodzinę. Przede wszystkim jednak chłonie świat, chce się rozwijać, doświadczać rzeczywistości wszystkimi zmysłami. Rekonstruując młodzieńcze lata, opowiada o miłości – tej zmysłowej, i tej do literatury, o odkrywaniu świata i siebie, o kreowaniu własnego życia i o pisaniu. Przez karty powieści przewijają się mężczyźni – przelotni kochankowie narratorki i ci, którzy zostali w jej życiu na dłużej – a przede wszystkim książki, które inspirują, napędzają, nie dają spokoju. W tle toczy się rewolucja obyczajowa lat sześćdziesiątych.

Moja recenzja: 
Pierwsza powieść Agnety Pleijel z jej autobiograficznego cyklu wywołała we mnie wielkie emocje. "Wróżba" była dla mnie niezwykłym literackim przeżyciem i jedną z najważniejszych książek jakie miałam okazję przeczytać w 2016 roku. To była mocna, śmiała i niezwykle wartościowa proza, której akcja dotyczyła dzieciństwa autorki w rodzinie pełnej tajemnic, niekiedy bardzo toksycznych relacji, w latach 40. i 50. ubiegłego wieku, a więc jeszcze przed rewolucją seksualną. "Zapach mężczyzny", kolejny tom cyklu dotyka już okresu późniejszego... rewolucja seksualna odbija się także na życiu autorki - jest dużo seksu, związków, eksperymentów, poszukiwania własnej drogi i tego wewnętrznego niepokoju, poczucia rozdarcia, poszukiwania sensu życia. 

Agneta Pleijel pozostawia czytelników z kolejną trudną, bardzo wartościową, ale także wymagającą pozycją. Czyta się ją bardzo dobrze, jest zresztą napisana świetnym językiem,  a bohaterka jest dojrzalsza niż ta we "Wróżbie". Wykazuje się erudycją, delikatną znajomością życia... O ile "Zapach mężczyzny" można poznawać bez znajomości "Wróżby" to jednak mam wrażenie, że w takim wypadku będzie to dla czytelnika doświadczenie uboższe. Ważne jest w tej powieści tak samo jak w poprzednim tomie ukazanie relacji autorki z rodzicami, emocji związanych z odejściem ojca od rodziny. "Zapach mężczyzny" przedstawia to już nie na płaszczyźnie doświadczeń dziecka, ale młodej, wchodzącej w dojrzałość kobiety.

Pierwsze lata studiów to dla bohaterki nie tylko lata wysiłku umysłowego, rozwijania się, życia w ciągłym pragnieniu i zdobywania wiedzy, w prawdziwej intelektualnej burzy, ale także pierwsze związki. Te typowe, związane z zakochaniem się, ale także te oparte na różnych układach, zasadach. W ich opisywaniu autorka bywa enigmatyczna, ale zawsze wyjątkowo celna, ostra..., a pod niewieloma słowami potrafi skryć wiele emocji i prawd. Te związki z mężczyznami, ich poznawanie nie tylko w przestrzeni fizycznej, ale także psychicznej, a także pamięć o fascynacji ojcem, jej relacja z nim prowadzą autorkę do stawiania pytań o rolę kobiety w społeczeństwie, postrzegania kobiet przez mężczyzn. Dużo jest w tej powieści niekiedy feminizmu, ale takiego zdrowego. Dużo ciekawości, obserwacji... i melancholii. 

"Zapach mężczyzny" jest powieścią inną od "Wróżby". Dużo dojrzalszą, dużo bardziej melancholijną, erudycyjną, ale dla mnie także mniej poruszającą. Postać, charakter autorki zostaje dla mnie tak naprawdę cały czas zagadką - jest dla mnie bohaterką bardzo specyficzną, bardzo smutną, skupioną na życiu wewnętrznym? I to nie jest żaden zarzut. Po prostu myślę, że Agneta Pleijel jest urodzoną pisarką, poetką, artystką... jest w niej dużo tej artystycznej melancholii, a "Zapach mężczyzny", choć jest lekturą bardzo interesującą jest także smutny. Pierwsze miłości i związki zostały przez autorkę przedstawione bardzo (w stosunku do innych pozycji tego typu) niebanalnie. Brak w tym lekkości, trywialności, beztroski. 

Agneta Pleijel tworzy prozę trudną i wymagającą - nawet w momentach, kiedy nie uświadamiamy sobie, że kontakt z jej literaturą (dobrą literaturą) nie tylko literacko, ale także życiowo nas wzbogaca. Z niecierpliwością wypatruję kolejnych tomów autobiograficznego cyklu szwedzkiej pisarki. Wypatruję kolejnej dawki świetnego języka, przemyślanych zdań, trafnych spostrzeżeń dotyczących życia. Za sprawą "Wróżby" autorka wywołała we mnie wewnętrzne obrażenia, "Zapachem mężczyzny" ledwie mnie zadrasnęła..., ale nawet to niewiele autorów potrafi to uczynić. Proza Pleijel zasługuje na uwagę ze względu na krytyczne podejście autorki do samej siebie, brak koloryzowania, opiniowanie, bycie szczerą, unikanie sensacji. Zasługuje na uwagę, bo to dojrzała, mądra proza napisana przez kobietę z perspektywy czasu (ponad 50 lat), która patrzy na siebie z młodości krytycznie, a przy tym wchodzi w swoją psychikę, analizuje i wydaje wyroki. Bardzo ciekawa pozycja o wchodzeniu w dorosłość, relacjach z mężczyznami, rewolucji obyczajowej opowiedzianej od innej, prawdziwszej strony, o mechanizmach psychicznych i miłości do literatury. 

Moja ocena: 7+/10

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...